fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Polski spór o białoruskie sankcje

Anna Słojewska
Piotr Kościński
Białoruś dzieli Platformę Obywatelską. Eurodeputowani tej partii spierają się, czy łagodzić sankcje nałożone na reżim Łukaszenki
Unia Europejska zniosła sankcje dyplomatyczne nałożone na Kubę. Zmiana frontu wobec reżimu Castro – bez żadnych oznak poprawy sytuacji opozycji czy przestrzegania praw człowieka na wyspie – zrewidowała sposób myślenia niektórych polityków o polityce wobec Białorusi. – Jest ewidentna asymetria w traktowaniu reżimów Castro i Łukaszenki. Znieśliśmy sankcje wobec Kuby, to znieśmy też wobec Białorusi – mówi „Rz” Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych w Parlamencie Europejskim.
Chodzi nie tylko o nierówne traktowanie dyktatorów, ale też o skuteczność sankcji. – To jest polityka słuszna co do zasady, ale nieskuteczna. Nie poprawia sytuacji opozycji i wpycha Białoruś w objęcia Rosji – argumentuje Saryusz-Wolski. Białoruś objęta jest sankcjami wizowymi, ale także finansowymi. Nie dostaje od UE pomocy gospodarczej, o którą mogą ubiegać się inne kraje sąsiedzkie.
Decyzje w sprawie sankcji mogą zapaść nawet przed wyborami na Białorusi
Ten pogląd zdaje się podzielać polski rząd. O nieskuteczności sankcji mówił na Białorusi wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk. Trwają konsultacje między Komisją Europejską, Par- lamentem i wysokim przedstawicielem ds. zagranicznych. Decyzje mogą zapaść przed wyborami na Białorusi planowanymi na 28 września. Wcześniej jednak Łukaszenko musiałby okazać dobrą wolę: wypuścić więźniów politycznych i dopuścić misję obserwacyjną.
Inne zdanie na ten temat ma Jacek Protasiewicz, też z PO, w który w Parlamencie Europejskim szefuje delegacji ds. Białorusi. – Wysyłanie takiego sygnału przed wyborami jest niedopuszczalne – mówi „Rz”. Według niego o rewizji polityki można mówić najwcześniej w październiku i po spełnieniu przez Mińsk warunków: wypuszczeniu więźniów politycznych, dopuszczeniu opozycji do komisji wyborczych oraz wydaniu przez OBWE pozytywnej opinii o przebiegu wyborów.
Informacje z Polski wywołały konsternację w środowiskach opozycyjnych na Białorusi. – To zdrada ideałów „Solidarności” – mówił koordynator organizacji praw człowieka Karta ‘97 Andrej San- nikau. – Ja z moich kontaktów z polskimi eurodeputowanymi wyczuwam, że są solidarni z białoruską opozycją – powiedział „Rz” lider opozycyjnej Partii BNF Lawon Barszczeuski. – Dobrze pomyślane sankcje przynoszą rezultat, uderzając nie w zwykłych Białorusinów, lecz w łamiących prawa człowieka ludzi Łukaszenki.
Oficjalna strona Karty ‘97: www.charter97.org
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA