fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Tusk, Kaczyński i ten trzeci

Lech Kaczyński i Donald Tusk
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Donald Tusk miałby prezydenturę w kieszeni, gdyby teraz odbyły się wybory. W drugiej turze bez problemu pokonałby Lecha Kaczyńskiego – wynika z sondażu „Rz”
Czy w 2010 roku dojdzie do powtórki pojedynku Kaczyński – Tusk o Pałac Prezydencki? Dziś wszystko na to wskazuje. Premier najpewniej zechce sięgnąć po najwyższy urząd w państwie. Szef rządu przyznał kilka dni temu, że rozważa taką możliwość. Z sondażu GfK Polonia dla „Rz” wynika, że również co drugi Polak chce, by premier stanął do walki o prezydenturę.
Obecny prezydent również nie zamierza zakończyć swojego urzędowania na jednej kadencji. Będzie walczył o reelekcję, co po raz kolejny potwierdził prezydencki minister Michał Kamiński, odpowiedzialny za medialny wizerunek głowy państwa.
A kto według Polaków byłby najlepszym prezydentem? Na pierwszym miejscu w tym rankingu utrzymuje się od miesięcy Tusk. Na dodatek Polakom coraz bardziej podoba się pomysł, aby szef rządu z tzw. małego pałacu, czyli Kancelarii Premiera, przeniósł się do Pałacu Prezydenckiego. Według naszego sondażu 32 procent ankietowanych zagłosowałoby na lidera PO, gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę. W lutym tego roku na Tuska chciało głosować 29 proc. badanych.
Na drugim miejscu z 13-procentowym poparciem uplasował się wielki nieobecny polskiej polityki Kazimierz Marcinkiewicz. Wydawało się, że ludzie już o nim zapomnieli. W lutowym rankingu prezydenckim tylko 6 procent badanych chciało na niego głosować. Dziś znowu powrócił do gry. Tuż za nim z 11-proc. poparciem znalazł się Lech Kaczyński. W lutym miał poparcie 9 proc. badanych. Na dalszych miejscach uplasowali się: Zbigniew Ziobro – 8 proc., Włodzimierz Cimoszewicz – 7 proc., Bronisław Komorowski – 5 proc., Jarosław Kaczyński – 4 proc., Radosław Sikorski – 4 proc., Hanna Gronkiewicz-Waltz – 3 proc., Waldemar Pawlak – 3 proc., Andrzej Olechowski, Marek Borowski i Rafał Dutkiewicz – po 2 proc., Julia Pitera i Janusz Kochanowski – po 1 proc. poparcia.
Według politologa Kazimierza Kika dziś w wyścigu do prezydentury liczy się tylko dwóch kandydatów – Tusk i Kaczyński.
– Poparcie dla Kazimierza Marcinkiewicza to w rzeczywistości wyraz tęsknoty części wyborców za kandydatem idealnym: medialny, błyskotliwy, elastyczny – ocenia Kik. – Jeżeli ktoś taki się pojawi, może wysadzić z siodła obu dzisiejszych faworytów.
Na razie jednak taki polityk się nie pojawił. Kto więc ma szansę wyjść zwycięsko z pojedynku prezydenckiego? Jeżeli do drugiej tury wejdą Tusk i Kaczyński, to ten pierwszy wygra bezapelacyjnie. Prawie dwie trzecie badanych deklaruje, że poparłoby w takim starciu szefa rządu. Co czwarty ankietowany przez GfK Polonia zagłosowałby na Kaczyńskiego. 11 proc. badanych nie chciałoby głosować ani na jednego, ani na drugiego polityka.
Prof. Kik zwraca uwagę, że obecne badania przypadają w okresie politycznego bezruchu. – Prezydent pokazał już, na co go stać, a premier robi wszystko, żeby nic nie zrobić, dlatego sondaże niezbyt się zmieniają – uważa. – Za rok o tej porze, przed wyborami do europarlamentu i po reformach, które PO musi wreszcie podjąć, będziemy mieli prawdziwszy obraz sytuacji na scenie politycznej.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki e.olczyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA