fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

W reklamie zarabia się jeszcze więcej

Rzeczpospolita
Walka o pracowników objęła też rynek reklamy. W ubiegłym roku zarobki wzrosły o 2 – 5 proc., choć już wcześniej nie należały do najniższych
– Branża jest pod presją. Płace rosną, a stawki spadają, gdyż nasi klienci udoskonalili techniki negocjacyjne. W dłuższym terminie może mieć to negatywny wpływ na branżę. Nie będzie nas stać na dobrych ludzi – niepokoi się Marek Gargała, dyrektor zarządzający Publicis i prezes Stowarzyszenia Agencji Reklamowych.
Ci najlepsi, na najwyżej cenionych stanowiskach, zarabiają miesięcznie 20 – 30 tys. zł brutto – wynika z najnowszych danych firmy Idea Management Consulting, która na zlecenie Stowarzyszenia Agencji Reklamowych zbadała wynagrodzenia i stawki na polskim rynku reklamy. Te pierwsze w ubiegłym roku wzrosły. Te drugie spadają.
Pracownicy agencji reklamowych zarabiają teraz ok. 5 proc. więcej niż przed rokiem, a płace ich kolegów z domów mediowych wzrosły o 2 proc. To dotyczy całkowitych wynagrodzeń wraz z premiami i bonusami. Jeszcze szybciej, bo o ok. jedną dziesiątą, wzrosły stałe wynagrodzenia zasadnicze.
Jak ocenia Krzysztof Gugała z Idea-MC, szybszy wzrost płac zasadniczych niezwiązanych bezpośrednio z efektami pracy jest właśnie przejawem walki o pracownika. Zwłaszcza wśród dużych agencji i domów mediowych, które w pełni korzystają z koniunktury w gospodarce i rosnących wydatków na reklamę.
Duże agencje w ciągu roku (od marca 2007 do marca 2008 r.) zwiększyły średnie zatrudnienie z 67 do 70 osób. Jeszcze większy wzrost liczby pracowników odnotowały domy mediowe – średnio o jedną piątą. Zdecydowana większość z nich (85 proc.) planuje też dalszy wzrost liczby pracowników etatowych w ciągu tego roku. O tym samym mówi dwie trzecie agencji reklamowych.
W agencjach reklamowych najwięcej (poza szefem) może zarobić dyrektor kreatywny. W marcu tego roku jego przeciętna płaca brutto (mediana) wynosiła 24,5 tys. zł, ale najlepiej wynagradzani dostawali ponad 30 tys. zł. Wśród stanowisk związanych z podstawowym biznesem drugi na liście płac był dyrektor działu obsługi klienta (client service director), który zarabiał przeciętnie 21,7 tys. zł.
W domach mediowych na najwyższe wynagrodzenia – przeciętnie 25,3 tys. zł – mogą liczyć specjaliści od zdobywania nowego biznesu. Dyrektor ds. zakupów mediów (buying director) zarabia przeciętnie 21 tys. zł, choć na tym stanowisku zdarzają się też płace rzędu 30 tys. zł.
Rosnące zarobki to także efekt konkurencji z pracodawcami z innych branż, którzy rywalizują nie tylko o pracowników finansów czy IT, ale też o ludzi z działów zakupów.
Nie dość, że klienci konkurują z agencjami o pracowników, to jeszcze przypierają je do muru w negocjacjach stawek. Jak wynika z badania, przeciętne stawki cennikowe za godzinę pracy będące podstawą do rozliczeń podczas negocjacji kontraktów spadły w ciągu roku o 2 proc. – Negocjują z nami działy zakupów, które chcą jak najmniej jak najtańszych godzin. Mniej liczy się jakość pracy. Jest ona ważna dla działów marketingu, a te z nami nie negocjują – wyjaśnia Marek Gargała.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA