fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Porażka z Chorwacją na pożegnanie z Euro

Mecz Polska-Chorwacja na stadionie w Klagenfurcie
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Jeden punkt ugrała reprezentacja Polski w swoim pierwszym starcie w mistrzostwach Europy. W swoim ostatnim występie przegrała 0:1 z Chorwacją. Do ćwierćfinału z grupy B oprócz Chorwatów awansowali także Niemcy, którzy wygrali z Austrią 1:0.
Polacy zaczęli bardzo odważnie. Pierwszy rzut rożny wywalczyli już w 4 minucie, jednak dośrodkowanie Krzynówka wybili chorwaccy obrońcy. trzy minuty później dośrodkowywał Łobodziński, ale Jacek Krzynówek nie sięgnął piłki. Dwóch kolejnych rzutów rożnych nie zdołali Polacy zamienić na groźne sytuacje bramkowe.
W 14. minucie pierwszą znakomitą sytuację mieli Chorwaci. Sam na sam z Arturem Borucem znalazł się Danijel Pranjic, nie trafił jednak w bramkę. Trzy minuty później dogodną okazję do strzału miał Rakitić. Zbyt mocno wypuścił sobie jednak piłkę. Boruc przed wybiciem popisał się jeszcze dryblingiem na linii pięciu metrów.
Polacy wciąż próbują atakować, ale to Chorwaci stwarzają groźniejsze sytuacje. W 27 minucie po błędzie Dudki Boruc z trudem broni uderzeni Klasnicia.
W 28 minucie kontuzji doznał Knezevic, którego zastąpił Vedran Corluka.
Najgroźniejszą sytuację drużyna z Bałkanów stworzyła w 30 minucie. Po kolejnym błędzie obrony Klasnic miał przed sobą tylko Artura Boruca. Strzelił po ziemi, polski bramkarz wyszedł z bramki i z dużym trudem wykopał piłkę przed siebie.
Po dobrym początku Polacy stanęli. Chwilę po strzale Klasnicia Boruc musiał bronić silne uderzenie z ostrego kąta Rakiticia. Strzał głową Corluki po dośrodkowaniu z rzutu minął słupek polskiej bramki.
Pod koniec pierwszej połowy Polacy poukładali grę. Jednak to Chorwaci ponownie stworzyli groźną sytuację - po raz kolejny ze starcia z bałkańskim napastnikiem zwycięsko wyszedł Boruc. Polski bramkarz rozgrywa kolejny znakomity mecz na mistrzostwach!
W przerwie boisko opuścił ukarany wcześniej żółtą kartką Mariusz Lewandowski. Zastąpił go piłkarz Wisły Kraków, Adam Kokoszka.
W 52. minucie padła pierwsza bramka dla Chorwacji. Przy strzale po ziemi Klasnicia Artur Boruc był bez szans.
W 55. minucie Łobodzińskiego zmienił Euzebiusz Smolarek.
W 59. minucie po dośrodkowaniu Pranjicia Polaków uratowała poprzeczka. Trzy minuty później polscy piłkarze stworzyli pierwszą groźną sytuację. Płaskie dośrodkowanie Wawrzyniaka z pierwszej piłki doszło do Rogera. Brazylijczyk z polskim paszportem nie trafił jednak w bramkę.
W 66. minucie kolejny groźny strzał po ziemi oddał Pranjic. Boruc popisał się kolejną pewną interwencją. Chwilę później piękną akcję rozegrali Polacy - Saganowski podał piętą z pierwszej piłki do Wawrzyniaka, ten odegrał na skrzydło do Rogera. Dośrodkowanie trafiło na głowę Saganowskiego, jednak strzał napastnika Southampton z pięciu metrów w ekwilibrystyczny sposób obronił Runje. Po tej akcji Saganowski opuścił boisko; zmienił go Tomasz Zahorski.
W 81 minucie Smolarek oddał strzał sprzed pola karnego, piłka otarła się tylko o słupek. Cztery minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił wysoko nad poprzeczką.
W 86 minucie najlepszą sytuację dla Polski w tym meczu zmarnował rezerwowy Zahorski. Sam na sam z bramkarzem uderzył mocno, ale prosto w jego ręce.
W poprzednich spotkaniach Polacy przegrali z Niemcami 0:2 i zremisowali z Austrią 1:1, tracąc bramkę w ostatniej minucie meczu z rzutu karnego.
Chorwacja, po zwycięstwach z Austrią (1:0) i Niemcami (2:1) zapewniła już sobie pierwsze miejsce w grupie. Na ostatni grupowy mecz wystawiła rezerwowy skład.
W polskiej drużynie od pierwszej minuty wystąpi na lewej obronie Jakub Wawrzyniak. Grający wcześniej na tej pozycji Michał Golański popełniał błędy zarówno w spotkaniu z Niemcami, jak i Austrią. W pierwszej jedenastce wybiegnie także na boisko Rafał Murawski, który zastąpi Euzebiusza Smolarka.
Polacy z uwagą obserwowali spotkanie na stadionie Ernsta Happela w Wiedniu, gdzie gospodarze mistrzostw grali z reprezentacją Niemiec. Austriacy atakowali, ale to ich rywale zdobyli jedyną bramkę meczu.
Spotkanie było bardzo nerwowe. W 26 minucie reprezentant Austrii, Aufhauser uderzył w twarz Podolskiego. Sędzia nie widział jednak dobrze tego zdarzenia i pozwolił piłkarzom kontynuować grę.
W 41 minucie napięta atmosfera na boisku udzieliła się także trenerom. Za kłótnie z sędzią technicznym zarówno Hickersberger, jak i Low otrzymali czerwone kartki i musieli udać się do szatni.
Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy bramkę dającą Niemcom prowadzenie zdobył z rzutu wolnego z 25 metrów Michael Ballack.
Polska: 1-Artur Boruc - 13-Marcin Wasilewski, 14-Michał Żewłakow, 5-Dariusz Dudka, 3-Jakub Wawrzyniak - 17-Wojciech Łobodziński (55. 7-Euzebiusz Smolarek), 18-Mariusz Lewandowski (ŻK) (46. 23-Adam Kokoszka), 19-Rafał Murawski, 8-Jacek Krzynówek - 20-Roger Guerreiro - 11-Marek Saganowski (67. 21-Tomasz Zahorski).
Chorwacja: 23-Vedran Runje - 6-Hrvoje Vejic (ŻK), 2-Dario Simic, 15-Dario Knezevic (27. 5-Vedran Corluka), 22-Danijel Pranjic - 7-Ivan Rakitic, 8-Ognjen Vukojevic, 13-Nikola Pokrivac, 16-Jerko Leko - 21-Mladen Petric, 17-Ivan Klasnic.
Sędziowie: Kyros Vassaras, asystenci: Dimitris Bozatzidis i Dimitris Saraidaris (wszyscy Grecja), techniczny: Olegario Benquerenca (Portugalia)
Stadion: Woerthersee w Klagenfurcie (30 000).
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA