Polityka

Żony polityków wychodzą z cienia

Fotorzepa
Nelly Rokita wystartuje do Sejmu w Opolu z listy PiS – plotkują politycy. – Z Opola na pewno nie. Ale nie wiadomo, co się może zdarzyć jutro – wymijająco mówi ona sama
W ten sposób Nelly Rokita w TVP1 zasugerowała, że może kandydować. Stając u boku prezydenta i doprowadzając męża do rezygnacji z polityki, pokazała, że żony polityków mają niezależne poglądy.
Jarosław Gowin, lokomotywa krakowskiej PO, ujawnił, że jego żona głosowała na PiS. – Od 1991 r. Anna popierała braci Kaczyńskich – powiedział „Rz”. Ale dodał: – Kiedy nie powstała koalicja PO – PiS poczuła się oszukana i teraz będzie głosować na Platformę. Czy polityka dzieliła państwa Gowinów? – To byłby koniec świata. Dyskutujemy, kto ma pójść na wywiadówkę do szkoły – przekonuje Gowin.
Jednak zdaniem prof. Mirosławy Grabowskiej, socjologa, różnice w poglądach politycznych między małżonkami są czynnikiem wywołującym napięcia. – Polityka co prawda nie wywołuje takich emocji jak podział obowiązków, ale może sprzyjać destabilizacji związku – wyjaśnia. Jej zdaniem przypadek Rokitów jest ważny, bo po raz pierwszy w Polsce skrzyżowały się kariery polityczne małżonków. – Na szczęście z tego, co mówi Jan Rokita, nie zakończy się to rozstraniem, jak w przypadku kandydatki na prezydenta Francji Segolene Royal i jej towarzysza życia – ocenia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL