fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zapłać za lokal przy odbiorze kluczy

Rzeczpospolita
Coraz więcej deweloperów proponuje wpłatę prawie całej kwoty pieniędzy już po zakończeniu budowy mieszkania
Od kilku miesięcy zwiększa się skala różnego rodzaju ofert promocyjnych, którymi deweloperzy starają się zachęcić potencjalnych klientów do zakupu mieszkania. Jak obserwują analitycy firmy Reas, rośnie liczba ofert objętych promocyjnymi systemami płatności, w których klient przy podpisaniu umowy przedwstępnej płaci jedynie 10 lub 20 proc. ceny, a pozostałą część należności – dopiero po wybudowaniu mieszkania, przy odbiorze kluczy i podpisaniu aktu notarialnego przeniesienia własności.
– Ma to związek z obniżeniem tempa sprzedaży nowych mieszkań – zapewnia Katarzyna Kuniewicz, analityk z Reasu. Dodaje, że tego rodzaju systemy płatności są oferowane zarówno w projektach z segmentu popularnego, jak i apartamentowego. W każdym – z innych przyczyn. – W przypadku apartamentów rozłożenie płatności wynika głównie z wysokiej ceny lokalu. Natomiast w segmencie popularnym przyczyną stosowania tej formy promocji jest przede wszystkim skala oferty – w tej chwili na rynku znajduje się tak wiele mieszkań, że deweloperzy, chcąc wyróżnić swój projekt na tle konkurencji, oferują klientom dogodną formę płatności – opowiada Kuniewicz.
Jak zapewnia Krzysztof Iwan, analityk z Goldenegg Niezależni Doradcy Finansowi, systemy 10/90 itp. są bardzo korzystne dla klienta. W takiej sytuacji bowiem, przy uruchomieniu kredytu na pierwszą transzę w wysokości 10 proc., klient płaci do momentu uruchomienia całości kredytu tylko odsetki od tych 10 proc. – gdyby deweloper zażądał np. wpłat zgodnie z harmonogramem budowy czy według sztywno ustalonego terminarza – np. 10 proc., 20 proc., 40 proc., 30 proc. rozłożonej w czasie, to klient musiałby uruchamiać co jakiś czas kolejną transzę kredytu, a wtedy płaciłby odsetki od większej kwoty – opowiada Krzysztof Iwan. – Taki system płatności to ukłon w stronę klientów, w czasach kiedy już nie wszystko sprzedaje się na pniu, tak jak to było jeszcze kilka miesięcy temu – dodaje.
Systemy 10/90 oferują największe polskie spółki, jak Budimex Nieruchomości czy J.W. Construction Holding.
– Tak, jest to nasz standardowy system płatności, który oferujemy klientom wszystkich naszych inwestycji już od 2003 r. Jest to system unikalny, gdyż u nas nie łączy się on z waloryzacją ceny lub dodatkową opłatą za taki harmonogram płatności – zapewnia Izabela Rzeczkowska z Budimeksu. Dodaje, że większość klientów korzysta z tej możliwości. – Jest to niewątpliwie korzystne, zwłaszcza dla tych osób, które w tym samym czasie ponoszą koszty wynajmu lub utrzymania dotychczasowego mieszkania – zapewnia. Podobnie w przypadku J.W. Construction – aktualnie system jest oferowany na wszystkich inwestycjach spółki z wyjątkiem osiedla Górczewska Park. Spółka oferuje także system 20/80. W tym systemie klient wpłaca 20 proc. wartości mieszkania do 45 dni od podpisania umowy, a pozostałe 80 proc. – siedem dni przed odebraniem mieszkania.
– Program 10/90 cieszy się dużą popularnością. Na każdej inwestycji są wyznaczone maksymalne limity określające liczbę mieszkań, które można sprzedać w programie 10/90 i 20/80. Na przykład na osiedlu Górczewska Park limit ten już się wyczerpał – opowiada Jerzy Zdrzałka, prezes zarządu J.W. Construction Holding. Jednak korzystanie z oferowanego przez tę spółką systemu 10/90 i 20/80 jest związane z dopłatą. Dopłata ta jest ustalana indywidualnie dla każdej inwestycji.
Jak mówi Monika Wójcik, doradca finansowy w Money Expert, zakup nowego mieszkania w systemie wpłat 10/90 jest jednak nadal rzadkością na polskim rynku. Większość firm wciąż jednak preferuje systematyczne wpłacanie rat przez cały okres budowy z zaznaczeniem, że ostatnia z nich płacona jest przed odbiorem kluczy. – To jednak nie jest regułą. Deweloperzy coraz częściej są skłonni iść na drobne ustępstwa i starają się w miarę możliwości dostosować system płatności do możliwości finansowych i kredytowych klienta. Terminy wpłat podlegają negocjacjom i są rozkładane w taki sposób, aby klient miał czas na załatwienie formalności związanych z kredytem lub zgromadzenie kwoty niezbędnej do zapłacenia kolejnej raty – opowiada Wójcik. – Rozłożenie w ten sposób płatności powoduje, że do firm środki spływają na bieżąco, a to minimalizuje prawdopodobieństwo utracenia płynności finansowej i pozwala deweloperowi na rozpoczęcie kolejnych inwestycji – dodaje.
Ofert z systemem spłaty rat 10/90 lub 20/80 wraz upływem czasu może przybywać, zwłaszcza dopóki będzie się utrzymywać nadwyżka podaży nad popytem. – Odwrócenie tego zjawiska może spowodować jedynie wyraźna zmiana tendencji na pierwotnym rynku mieszkaniowym – twierdzi Katarzyna Kuniewicz.
Ponadto, jak zauważa Monika Wójcik, nie wszyscy deweloperzy będą wprowadzać systemy 10/90. – Część firm buduje bowiem mieszkania za pieniądze klientów – gromadzi środki od osób, które deklarują chęć zakupu, i przeznacza je na bieżącą działalność związaną z konkretną inwestycją. Dotyczy to głównie spółdzielni mieszkaniowych – wyjaśnia Monika Wójcik.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA