fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Andrzej Krawczyk i tak będzie dyplomatą

Jeśli prezydent nie nominuje Andrzeja Krawczyka na ambasadora w Bratysławie, to pojedzie on na tę placówkę jako chargé d’affaires – zapowiedział szef MSZ
Jak się dowiedziała „Rz”, prezydent Lech Kaczyński powołał nowych ambasadorów w Austrii – Jerzego Margańskiego, w Albanii – Irenę Tatarzyńską, oraz w USA – Roberta Kupieckiego. Może to zakończyć kilkumiesięczny spór o nominacje ambasadorskie między pałacem a Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Jeszcze wczoraj szef tego resortu Radosław Sikorski mówił dziennikarzom, że czeka, aż nominacje dotrą do MSZ, bo prezydent w osobistej rozmowie powiedział mu, iż podpisał wnioski Sikorskiego.
O rodzącym się konsensusie mówiło się w MSZ od kilku tygodni. Ale w jego efekty politycy Prawa i Sprawiedliwości znów zaczynają wątpić.
Wczoraj bowiem Sikorski zapowiedział również, że Andrzej Krawczyk, były prezydencki minister, wyjedzie na placówkę niezależnie od decyzji Lecha Kaczyńskiego. – Pokieruje naszą placówką w Bratysławie albo jako chargé d’affaires, albo, jeśli prezydent się zgodzi, w randze ambasadora – oznajmił Sikorski.
Lech Kaczyński zarzuca Krawczykowi, który w jego kancelarii był ministrem odpowiedzialnym za sprawy międzynarodowe, brak lojalności. – Nie poinformował mnie „o istotnych fragmentach życiorysu” – mówił prezydent. W stanie wojennym Krawczyk miał być tajnym współpracownikiem Wojskowej Służby Wewnętrznej. Po kilku miesiącach został oczyszczony z zarzutów współpracy.
Zdaniem specjalistów wyjazd do Bratysławy dyplomaty, co do kandydatury którego w Polsce pojawiają się spory, może zostać odebrany jako despekt przez kraj przyjmujący. – Pan minister przecież wie, że publiczne oświadczenia na temat nominacji ambasadorskich nie służą naszej dyplomacji – kwituje Paweł Kowal, PiS.
Czy prezydent zmieni zdanie w sprawie Krawczyka? – Nie słyszałem merytorycznych zastrzeżeń ze strony prezydenta wobec Andrzeja Krawczyka. A sam uważam, że to bardzo dobra kandydatura. Polska powinna mieć w Bratysławie ambasadora uzgodnionego między prezydentem i rządem – mówi Paweł Zalewski, poseł niezrzeszony.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.kolakowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA