fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kiedy ruszy Sejm TV

Marszałek Bronisław Komorowski chce praktycznie uniezależnić Sejm od kaprysów telewizji publicznej
Rzeczpospolita
Wystąpienia posłów są już w Internecie. Być może niedługo będą mieli swoją stację
Może się wydawać, że program, który non stop nadaje transmisje obrad Sejmu, prac komisji i programy edukacyjne o parlamencie, jest mało atrakcyjny dla widzów. A jednak.
Ku zaskoczeniu urzędników Kancelarii Sejmu aż czterech pośredników działających dla operatorów telewizji kablowych jest zainteresowanych emisją takiego programu.
W najbliższym czasie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski planuje się z nimi spotkać, by ustalić szczegóły ewentualnej współpracy. Tym bardziej że na Wiejskiej zaawansowane są prace nad utworzeniem niezależnej od innych nadawców telewizji internetowej, która ma relacjonować prace Sejmu i jego komisji. Program taki z powodzeniem działa np. w angielskim parlamencie.
Marszałek chce praktycznie uniezależnić Sejm od kaprysów telewizji publicznej. Teraz jako jedyna przeprowadza ona transmisje obrad Sejmu. Kilka tygodni temu zdarzyło się jednak, że ją nagle przerwała. Wtedy pojawił się pomysł, by – skoro prace nad programem emitowanym w Internecie są tak zaawansowane – wystąpić do KRRiT o odpowiednią koncesję i rozpowszechniać sejmowy sygnał nie tylko w sieci, ale też za pomocą satelitów, a co za tym idzie – telewizji kablowych.
– Zależy nam nie tylko na tym, by osoby interesujące się polityką miały możliwość śledzenia poselskich dyskusji przy mównicy, ale przede wszystkim, by mogły przyglądać się działaniom parlamentarzystów w komisjach. To tam odbywa się przecież większość merytorycznych prac – mówi Jerzy Smoliński, rzecznik marszałka.
Sejmowi informatycy już przygotowują projekt od strony technicznej. Wiadomo, że jego wdrożenie nie będzie tak skomplikowane, jak się może wydawać, i nie będzie wymagać aż tak wielkich inwestycji. W pierwszym etapie w kilku salach posiedzeń komisji zostaną po prostu zainstalowane kamery. Sala główna posiedzeń jest już wyposażona w odpowiedni sprzęt.
Producentem przekazywanego z niej sygnału, który można potem oglądać podczas transmisji telewizyjnych, jest bowiem Kancelaria Sejmu. Po wejściu na internetową stronę Sejmu już można śledzić obraz i dźwięk z sali plenarnej oraz sali, w której odbywają się konferencje prasowe. – Po wakacjach nie tylko będzie można obejrzeć transmisje na żywo, ale również zarejestrowane wcześniej obrazy – dodaje Smoliński. – Do wakacji powinny zaś zapaść decyzje co do dalszych działań.
– Potem potrzebujemy około dwóch miesięcy, by projekt relacjonowania na żywo obrad komisji wdrożyć w życie – informuje Joanna Trzaska-Wieczorek z biura prasowego Kancelarii Sejmu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA