fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

70 tysięcy młodych w Lednicy

Rzeczpospolita
– Nazwałem was przyjaciółmi – tak zwracał się do swoich uczniów Pan Jezus. Tak zwracał się do gromadzących się nad Lednicą Ojciec Święty Jan Paweł II, nazywając nas swoimi przyjaciółmi – tłumaczy wybór tematu dominikanin ojciec Jan Góra, który już po raz 12. zaprosił młodych na Lednicę.
Zdaniem o. Góry temat przyjaźni staje się ważny, kiedy „słabną więzi między ludźmi, kiedy ludzie zdają się oddalać od siebie, a nie zbliżać”.
Bartłomiej Dobrzyński, jeden z organizatorów spotkań, dodaje, że przyjaźń jest ważna dla młodzieży, dlatego warto o niej mówić. – Ważne, żeby była prawdziwa, pozbawiona fałszu – mówi.
Organizatorzy apelowali do przyjeżdżających, by zabrali ze sobą papierowe maski. – Chcemy je symbolicznie odrzucić. I pokazać przyjaciołom swoją prawdziwą twarz – dodaje Dobrzyński.
Mimo że sobotnie spotkanie zaczynało się o godz. 17, już od rana na polach lednickich pod bramą rybą gromadziły się tysiące ludzi.
Niektórzy przyjechali z najdalszych zakątków Polski. Część skorzystała ze specjalnego pociągu „Święty Jacek”, który przyjechał z Przemyśla. – Podróż trwała aż 13 godzin, ale jakoś daliśmy radę – mówi Michał, który w ten sposób dotarł na Lednicę.
Katarzyna Pielorz z Mysłowic jest prawdziwą weteranką spotkań lednickich. Przyjechała po raz siódmy. Mówi, że spotkania umacniają ją w wierze i dają siłę na następny rok. – Można tu poczuć jedność z tymi, którzy podchodzą do wiary w podobny sposób – uważa Kasia.
Niektórzy przyjeżdżają po namowach. – Jestem tu pierwszy raz, a przyjechałam z przyjaciółmi, którzy byli wcześniej – mówi Kasia Nowak z Krakowa. Inni jadą, bo usłyszeli o spotkaniu w mediach. – Widziałem relacje z Lednicy i bardzo mi się podobał tłum tańczących, śpiewających młodych ludzi. Postanowiłem do nich dołączyć – mówi Mikołaj Andrzejewski z Poznania.
Nie zabrakło też młodych z zagranicy, m.in. z Niemiec, Ukrainy, Białorusi. Bardzo liczna była grupa z Wielkiej Brytanii.
Tradycyjnie do uczestników zwrócił się ojciec święty. W wyemitowanym na telebimach przesłaniu Benedykt XVI przypomniał słowa Chrystusa: – Już was nie nazywam sługami, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Jeśli chcecie być przyjaciółmi Chrystusa i ludzi, stawajcie przed nim i przed nimi w prawdzie i dawajcie świadectwo waszej wiary, nadziei i miłości – powiedział papież.
Specjalny list przysłał prezydent Lech Kaczyński. „Wspólnie wspierając siebie nawzajem, jest nam ludziom po prostu łatwiej żyć, a przyjaźń oznacza przecież trwanie przy bliźnim i gotowość do spieszenia każdemu z pomocą” – napisał.
W spotkaniu wzięli udział młodzi, m.in. z Wielkiej Brytanii,Niemiec, Węgier, Ukrainy i Białorusi
O 21.37 – w godzinę śmierci papieża Polaka, na Lednicy miała miejsce „Duchowa obecność Jana Pawła II”. Osobisty sekretarz papieski, abp Mieczysław Mokrzycki wniósł pod bramę rybę krzyż, który Jan Paweł II trzymał w dłoniach na tydzień przed śmiercią, podczas swojej ostatniej wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej. Zapewnił zebranych, że ich obecność na Lednicy jest „najlepszym dowodem na nieustającą, duchową obecność Jana Pawła II”.
Spotkanie zakończyło się po północy z soboty na niedzielę tradycyjnym przejściem przez bramę rybę.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: j.strozyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA