Rozmaitości

Stan wyjątkowy na Malediwach

AFP
Lider opozycji Mohamed Nasheed zaapelował do Stanów Zjednoczonych i Indii, aby pomogły usunąć z urzędu obecnego prezydenta Abdullaha Jamina. Na wyspach trwa kryzys polityczny. W piątek rząd ogłosił 15-dniowy stan wyjątkowy
Mohamed Nasheed, były prezydent Malediwów skupiający wokół siebie środowiska opozycyjne, oświadczył, że prezydent Abdulla Yameen nielegalnie ogłosił stan wojenny. Poprosił więc o interwencję rząd indyjski. Ponadto zaapelował do Stanów Zjednoczonych o zablokowanie transakcji finansowych z rządem obecnego prezydenta.
W piątek Sąd Najwyższy Malediwów nakazał zwolnienie z aresztu przedstawicieli opozycji i uznał proces byłego prezydenta Mohameda Nasheeda za niekonstytucyjny. Rząd nie uznał jednak tego wyroku. Przez weekend na archipelagu trwały protesty opozycji, która wzywała społeczność międzynarodową do wsparcia wykonania orzeczenia Sądu Najwyższego. Dziś sędziów tego organu aresztowała policja.
Biały Dom wydał oświadczenie w sprawie sytuacji na Malediwach i wezwał rząd w Male do "poszanowania rządów prawa, wolności wypowiedzi oraz demokratycznych instytucji". Podobne oświadczenie opublikował Departament Stanu USA.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL