fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Zarządzającym łatwiej jest wskazać akcje, które będą tanieć, niż takie, na których da się zarobić

Bloomberg
Zarządzający pieniędzmi mają problemy z wyborem zwycięskich akcji, ale więcej szczęścia mają w selekcji przegranych walorów.

Whitney Tilson, zarabia na obstawianiu spadków kursów. Gra na krótko. Właśnie w minionym tygodniu zamknął pozycję przeciwko Lumber Liquidators Holdings Inc., po zjeździe kursu z około 100 dolarów za papier do poniżej 20 dol. Miał w tym swój udział, ponieważ upublicznił swoje podejrzenia odnośnie do jakości produktów tej firmy.

Jesienią 2015 było wodowanie Valeant Pharmaceuticals International Inc., którego głównym sprawcą okazał się Andrew Left i jego firma Citron Research porównując tę spółkę farmaceutyczną do Enrona.

Grający na krótko zwykle nie są znani szerszej publiczności. Nawet Bill Ackman jest raczej nieznaną postacią poza światem finansów. Jednak na rynku tacy niedźwiedzie jak Tilson przyciągają uwagę inwestorów jak nigdy przedtem, .ponieważ byki wydają się tracić animusz. Co więcej każdy posiadający konto na Twitterze może być teraz fotelowym analitykiem i anonimowo pogrążyć dany walor.

Co ciekawe, grający na krótko, często obrzucani błotem jako wyjęci spod prawa, być może po raz pierwszy zostali sportretowani jako dobrzy faceci w najnowszym filmie „Big Short".

W czasie kiedy zarządzający zajmujący się doborem akcji do portfela inwestycyjnego przegrywają batalię o klientów pewne sukcesy grających na krótko spopularyzowały tę strategię. Polega ona na pożyczaniu akcji co d których panuje przekonanie, że ich kursy będą spadać i odkupywaniu tych walorów, kiedy ich cena zjedzie do określonego poziomu. Różnica w cenie jest zarobkiem grającego.

Firma analityczna Activist Shorts w tym roku wzięła pod lupę już 171 takich publicznych przypadków wobec 145 rok wcześniej. W ostatnim czasie gra na krótko stała się najbardziej popularna od kryzysu finansowego.

Końcówka 2015 dla tej strategii jest łatwiejsza niż początek. Po paru trudnych latach rynku byka pierwsze półrocze 2015 roku wyglądało jako równie niepomyślne, gdyż był boom na rynku fuzji i przejęć, kredyt był tani a aktywni inwestorzy podbijali kursy maruderów.

- Na początku lipca to się zmieniło - wskazuje Amir Madden z firmy GAM Holding, której klienci powierzyli około 127 miliardów dolarów. Rynkowi akcji zaszkodziły obawy o spowolnienie w Chinach, zanurkowały tez ceny surowców. Z rynku akcji wyparowały wówczas miliardy dolarów.

Nagle wydarzenia zaczęły się toczyć po myśli grających na krótko. Zarządzający skracający pojedyncze akcje jako przeciwwagę dla indeksów zaczęli wyróżniać się jako odnoszący sukces.

Left w listopadzie wykorzystał swoją popularność jaką zyskał grając przeciwko Valeant. Jego krytyczne uwagi pod adresem spółki farmaceutycznej Mallinckrodt spowodowały zjazd ceny jej akcji . Sukcesy na rynku farmaceutycznym przyciągały największą uwagę, ale Citron przeprowadziła co najmniej 55 takich kampanii. Left żartował , że na wywołanie nagłej sensacji musiał pracować zaledwie 14 lat.

Sukcesy odnosił też Tilson. Kiedy w listopadzie upublicznił raport o meblarskim detaliście Wayfair akcje też poleciały w dół. Niektóre jego posunięcia wprawdzie nie wypaliły, ale ogólnie ten rok ocenia jako „spektakularnie" dobry. Tilson wsławił się m.in. tym, że akcje Lehman Brothers sprzedawał na krótko kilka miesięcy przez upadkiem tego banku inwestycyjnego w połowie września 2008 roku.

Także słynny Carson Block zalicza obecny rok do bardzo udanych. W kwietniu zakwestionował cash flow firmy Noble Group, a w minionym tygodniu uderzył w finanse francuskiej spółki s Casino Guichard-Perrachon.

- Dług jaki firmy zaciągnęły w minionych latach teraz zaczyna im ciążyć - twierdzi Carson Block, założyciel firmy Muddy Waters (Mętne wody).

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA