fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Na espresso nie tylko na rynek

W pierwszych miesiącach 2016 roku piąty lokal w Poznaniu otworzy Starbucks
materiały prasowe
Poznaniacy lubią pić małą czarną w kawiarniach, więc liczba lokali serwujących kawę wciąż rośnie.
– Jeszcze kilka lat temu lokale gastronomiczne, w tym kawiarnie, działały głównie w pobliżu Starego Rynku w Poznaniu. Teraz ciekawe miejsca powstają w całym mieście, aż po jego obrzeża – mówi Borys Fromberg, który prowadzi Świetlicę – Kawiarnię w Zamku, a ostatnio w stolicy Wielkopolski otworzył restaurację Bo. – To sprawia, że dołączyliśmy do miast jak Warszawa i Trójmiasto, gdzie wiele się dzieje, jeżeli chodzi o doświadczenia kulinarne – dodaje.
Gastronomiczno-kawiarniany boom to nie tylko efekt rosnącej liczby turystów.
– W restauracjach i kawiarniach coraz częściej goszczą również poznaniacy i to całymi rodzinami. Co więcej, są bardzo wymagający i wiedzą, czego poszukują – zaznacza Joanna Łuczak z Werandy Caffe.

Tradycja w parze z nowoczesnością

Potencjał Poznania dostrzegły już globalne sieci kawiarni. W I kwartale 2016 r. swój piąty lokal w tym mieście otworzy Starbucks. Wraz z planowaną na początek przyszłego roku kawiarnią w Szczecinie będzie miał w naszym kraju 45 placówek.
– Widzimy duże zainteresowanie marką Starbucks w Poznaniu – przyznaje Adam Mularuk, prezydent Starbucks w firmie AmRest. – Mamy wielu stałych klientów w tym mieście oraz nieustannie przybywa nowych. To właśnie determinuje nasze plany rozwojowe i decyzje co do lokalizacji nowo otwieranych kawiarni.
Możliwości rozwoju w Poznaniu widzi też Costa Coffee.
– W listopadzie tego roku otworzyliśmy nową kawiarnię przy Starym Rynku. Mieszkańcy Poznania mogą się napić naszej kawy również przy Dworcu PKP, w Starym Browarze i w dwóch kawiarniach w Galerii Malta – wyjaśnia Andrzej Jackiewicz, dyrektor zarządzający Costa Coffee Polska. – W ostatnich latach w Poznaniu przybywa nowoczesnej przestrzeni biurowej, jest to jednocześnie szansa na pozyskanie atrakcyjnych lokalizacji pod nasze nowe kawiarnie – dodaje.
Kawiarnie, także te w stolicy Wielkopolski, przestają być wyłącznie miejscem spotkań towarzyskich. – W Poznaniu przybywa osób, które wybierają konkretne lokale ze względu na rodzaj kawy czy baristę, który ją przyrządza – zaznacza Borys Fromberg. – Powstają lokale serwujące oprócz kaw produkty bezglutenowe czy wegańskie.
Nadal nie brakuje też placówek, które stawiają na bardziej tradycyjny wystrój czy menu. Specjalnością Werandy Caffe – najstarszej w ramach grupy lokali Weranda – są śniadania. Natomiast wizytówką Starego Młynka jest sernik, wypiekany na miejscu i podawany z gorącymi wiśniami.
– Stacja Cafe w dobie mody na hipsterów, brody i ciecierzycę jest lokalem neutralnym, do którego może przyjść każdy, w każdym wieku i będzie się u nas czuł po prostu dobrze, bez presji bycia trendy – mówi Dagny Stachowska, która od nieco ponad roku jest właścicielką Stacji Cafe.
Nie licząc kawy czy czekolady na gorąco, w jej lokalu można napić się również grzanych piw i win. Od dwóch lat Stacja Cafe składa się bowiem z kawiarni i pubu.
Trendy śledzą także władze Poznania. Ich odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na przyjazny lokal, gdzie można napić się dobrej kawy, jest Świetlica – Kawiarnia w Zamku. Trzy lata temu, w ramach modernizacji sali wielkiej, powstało tam miejsce na kawiarnię, której w tym miejscu wcześniej nie było.
– Odwiedzają nas nie tylko osoby, które biorą udział w wydarzeniach odbywających się w Zamku, ale także goście lubiący to miejsce – mówi Borys Fromberg.
Joanna Łuczak przyznaje, że wiele kawiarni nie wytrzymuje próby czasu na trudnym rynku.
– Stąd też tak ważne jest utrzymywanie wysokiego poziomu, zarówno obsługi, jak i menu – zaznacza przedstawicielka Werandy Caffe.
Liczy się zresztą nie tylko menu. – Wyróżnikiem Werandy jest także dbałość o detale, czyli świece, świeże kwiaty. Wszystko ma być miłe dla oka i powodować, że „chce się jeść oczami" – zaznacza Joanna Łuczak.

Pora na inne miasta?

Zdaniem właścicielki Stacji Cafe rozwój rynku kawiarnianego hamować może m.in. malejąca liczba studentów. Z drugiej strony jednak małą czarną poza domem coraz chętniej raczą się już nie tylko osoby młode.
– W Stacji Cafe bardzo częstym widokiem – i to nie tylko w dni powszednie, ale i w weekendy – są ludzie starsi. Przychodzą wypić piwo, poczytać książkę czy zjeść ciasto – przyznaje Dagny Stachowska. – W weekendowe wieczory zdarza się, że cała kawiarnia zajęta jest przez osoby po pięćdziesiątce.
Costa do tej pory koncentrowała się na dużych miastach. Nie wyklucza jednak, że pojawi się w innych miejscach w Wielkopolsce. – Nasza strategia zakłada również ekspansję w średnich i mniejszych miejscowościach – zaznacza szef Costa Coffee Polska.
Tym bardziej, że jak podkreśla, Wielkopolska to bardzo szybko rozwijający się pod względem ekonomicznym region. Korzystne położenie i dogodne połączenia komunikacyjne sprawiają, że województwo przyciąga kolejne inwestycje. – Region ten ma idealne warunki dla rozwoju naszej sieci i kolejnych otwarć – mówi Andrzej Jackiewicz.
Co na to Starbucks, czyli największy konkurent Costy? – Na chwilę obecną w Wielkopolsce koncentrujemy się głównie na Poznaniu – zaznacza Adam Mularuk.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA