fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Morskie rakiety NSM Kongsberga przyniosą offset

Rakieta przeciw okrętowa Naval Strike Missile, Konsberg
materiały prasowe
Kongsberg Defence & Space, który uzbroił Morską Jednostkę Rakietową w superpociski NSM już broniące Wybrzeża, podzieli się technologiami.

W środę Norwegowie podpisali z Wojskowymi Zakładami Elektronicznymi w podwarszawskiej Zielonce kolejną umowę , która rozszerza zobowiązania offsetowe. Tym samym wartość inwestycji kompensacyjnych Kongsberga w zbrojeniówce – współpraca przemysłowa obejmuje także PIT-Radwar – elektroniczny filar Polskiej grupy Zbrojeniowej i Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych - już przekroczyła 1,4 mld zł.

- Zależało nam na przeniesieniu do kraju najnowszych technologii, gwarantujących sprawność i obsługę morskiej broni – mówi prof. Hubert Królikowski, szef rządowych negocjatorów, dyrektor Departamentu Programów Offsetowych w resorcie gospodarki.

Prezes WZE, Edward Żak potwierdza, że trudne negocjacje przemysłowe z Kongsbergiem zapewniły firmie dostęp do chronionych ścisłą tajemnicą technologii rakietowych Navale Strike Missile, najnowszych, kierowanych pocisków przeciw okrętowych, które są w stanie szachować rosyjskie okręty operujące z baz kaliningradzkich.

Morska tarcza wzmocniona

Wojskowi elektronicy z Zielonki od tej pory będą serwisować superpociski a także zapewnią certyfikowaną obsługę i przejmą techniczną odpowiedzialność za kompleksowe zarządzanie konfiguracją dwóch nadbrzeżnych dywizjonów rakietowych Marynarki Wojennej.

Paal Bratlie, wiceprezes Kongsberg D&S, przy podpisywaniu umowy offsetowej, chwalił dotychczasową współpracę z WZE i liczył na wspólny udział w kolejnych zbrojeniowych przedsięwzięciach.

Morska Jednostka Rakietowa, zeszłym roku, pod wpływem wydarzeń na Ukrainie i wzrostu zagrożenia na wschodniej flance NATO została rozszerzona do dwóch nadbrzeżnych dywizjonów i wzmocniona o kolejne pociski NSM, stacje radiolokacyjne i wyrzutnie. Koszt kompletnego wyposażenia MJR sięga już 1,7 mld zł. To element tworzenia zapowiadanych jeszcze przez premiera Donalda Tuska „kłów" polskich sił zbrojnych.

Rakiety NSM mogą precyzyjnie trafiać wrogie okręty, a także neutralizować ważne cele lądowe na odległość ponad 200 kilometrów. - To oznacza iż w zasięgu polskich, mobilnych baterii , będą m.in. instalacje wojskowe Obwodu Kaliningradzkiego – twierdzi Tadeusz Wróbel z „Polski Zbrojnej".

Polski udział w NDR

Pierwszy nadbrzeżny dywizjon rakietowy utworzony w ramach MJR już od ponad roku jest w stanie gotowości bojowej. Niemal połowa pieniędzy z kwoty ok. 900 mln zł wydanych na jego wyposażenie ,pozostała w kraju bo norweski koncern zamawiał kontenerowe wyrzutnie oraz niezbędne pojazdy i sprzęt elektroniczny w polskich firmach. Prywatny, warszawski Transbit dostarczył systemy łączności a Jelcz terenowe, opancerzone ciężarówki. Kongsberg zamówił też w warszawskich fabrykach ( obecnie PIT- Radwar) najnowszy wariant trójwspółrzędnych radarów TRS-15 s „Odra" a także projekty i integrację elektroniki na wozach dowodzenia i łączności. Urządzenia elektroniczne i programy integrujące NDR z systemem dowodzenia marynarki wojennej „Łeba" a także część radiostacji do pojazdów zrobiło Centrum Techniki Morskiej z Gdyni.

W ramach tamtego kontraktu wojsko kupiło m.in. 50 pocisków NSM ( w tym 2 ćwiczebne). Szacuje się, że jedna rakieta może być warta ok.10 mln zł.

"Narew" na celowniku

Najważniejszym elementem morskiej tarczy są właśnie rakiety Naval Strike Missile. Te ważące niemal 400 kilogramów, prawie czterometrowe, manewrujące pociski, są naprowadzane na cel unikalną, pasywną głowicą wykorzystującą GPS i wyrafinowane systemy lokalizujące na podczerwień. NSM jest dziś najnowszym pociskiem o cechach stealth na rynku, niezwykle trudnym do wykrycia. System obserwacyjny głowicy zawiera bazę danych o okrętach, która pozwala identyfikować cele i zapobiegać pomyłkom i eliminować zakłócenia.

Norwegowie podkreślają, że rakiety NSM jako oręż fregat i okrętów patrolowych zamówiła już norweska marynarka a Amerykanie (Lockheed Martin) wybrali ją dla swego myśliwca najnowszej generacji F- 35 Joint Strike Fighter.

W środę w Zielonce Paal Bratlie nie omieszkał przypomnieć, że Konsberg nie tylko sprzedaje w Polsce broń morską, oferuje również przeciwlotnicze rakietowe systemy krótkiego zasięgu NASAMS dla powietrznej tarczy „Narew". - Bardzo poważnie traktujemy polski, przeciwlotniczy przetarg – podkreślali obecni w WZE przedstawiciele Kongsberga.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA