fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Andrzej Porawski o reformie prawa samorządowego

Andrzej Porawski, dyrektor biura ZMP, sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego
Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski
Politycy nie naprawią prawa samorządowego – mówi dyrektor Biura Związku Miast Polskich.

Rz: Mam przed sobą projekt ustawy, który tworzy Komisję Kodyfikacyjną Prawa Samorządu Terytorialnego. Po co?

Andrzej Porawski: Po pierwsze, to wykonanie postanowień Kongresu XXV-lecia Samorządu Terytorialnego. Po drugie – i chyba ważniejsze – istnieje potrzeba kompleksowego przeglądu prawa samorządu terytorialnego i jego reformy.

Innymi słowy, komisja ma uporządkować ten galimatias przepisów ustrojowych, finansowych czy regulujących sposób wykonywania zadań przez samorząd?

Przez ostatnie 25 lat system prawa samorządowego nieustannie się zmieniał. Często były to nowelizacje przypadkowe, mające na celu rozwiązanie doraźnych problemów. Rzadko zmiany były przemyślane i systemowe. Efektem jest niespójność, problemy interpretacyjne, co widać jak na dłoni chociażby w orzecznictwie czy to organów nadzoru, czy sądów administracyjnych.

Zakłada pan, że komisja utworzy samorząd terytorialny od nowa?

Tu nie chodzi o rewolucję, raczej o reformę. O przywrócenie samorządowi jego pozycji. To nieporozumienie, że kompletnie ignorowana jest klauzula generalna, która oznacza, że ustawy wyznaczają jedynie ramy prawne zadań, natomiast o sposobie ich wykonywania samorządy decydują samodzielnie. Tak samo nieporozumieniem jest, że w systemie samorządowych finansów dotacje zaczynają dominować nad dochodami własnymi czy też subwencjami.

Czy tych celów nie da się osiągnąć na forum komisji sejmowych czy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego?

Moim zdaniem nie, a to dlatego, że zakładałoby to udział polityków. Cała koncepcja powołania komisji, i to w drodze ustawy, sprowadza się natomiast do tego, że mają w niej zasiadać wysokiej klasy eksperci, naukowcy, którzy swoją pracą udowodnili, że mają o samorządzie terytorialnym coś ciekawego do powiedzenia i zaproponowania. Największy problem będziemy mieli z ustrojowcami. Najlepsi: prof. Michał Kulesza i prof. Jerzy Regulski, niestety już odeszli.

Nawet najlepiej napisane ustawy trudno uchronić przed psuciem.

Ale to psucie można ograniczyć. Zwłaszcza tam, gdzie powstające na zamówienie lobbystów przepisy uszczuplają wpływy do budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Wystarczy, że w ustawie o dochodach samorządów zapisze się, że wszystkie negatywne skutki zmian w ustawach podatkowych mają być rekompensowane. Takie rozwiązanie już istniało. Nie widzę zatem przeszkód, aby do niego wrócić.

—rozmawiał Michał Cyrankiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA