fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Uczelnie niemedyczne chcą kształcić lekarzy

www.sxc.hu
Kolejne trzy szkoły czekają na zgodę minister nauki. Bez niej nie można uruchomić kierunku lekarskiego.

Uniwersytet w Rzeszowie, Uniwersytet w Zielonej Górze i Akademia Frycza-Modrzewskiego – prywatna uczelnia z Krakowa – otrzymały właśnie pozytywną ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej dotyczącą uruchomienia kierunku lekarskiego.

– Uczelnie te wykazały, że spełniają standardy kształcenia i zapewnią studentom dostęp do szpitala klinicznego – mówi prof. Marek Rocki, przewodniczący PKA.

Po pozytywnej ocenie PKA uczelnie czekają teraz na decyzję minister nauki. Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie.

– Musimy być pewni, że studenci będą kształceni na odpowiednim poziomie – wyjaśnia Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Konsultuje się teraz z ministrem zdrowia, którego opinia może mieć wpływ na jej decyzję, ale nie musi. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że ten jest sceptyczny wobec planów trzech uczelni.

Dostęp do medyka

Ze zgody rządu mogliby być zadowoleni pacjenci, dla których wypuszczenie na rynek większej liczby absolwentów medycyny to szansa na zmniejszenie kolejek do specjalistów w przyszłości.

– Trzeba umożliwiać kształcenie większej liczby studentów medycyny. W pierwszym kwartale 2015 r. izby lekarskie wydały 259 zaświadczeń potrzebnych do pracy w innych krajach UE, polski rząd musi kimś uzupełnić te luki – mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Trzeba mieć szpital

Uczelnia, aby kształcić lekarzy, musi mieć nie tylko odpowiednią kadrę, ale także miejsce, w którym będą mogli praktykować studenci. Tak stanowi rozporządzenie w sprawie standardów kształcenia dla kierunków studiów lekarskich. Szkoły medyczne mają więc swoje szpitale kliniczne, a Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, który jako jedyna uczelnia niemedyczna już kształci przyszłych lekarzy, prowadzi swój szpital.

Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach, który po pięciu latach starań dostał niedawno zgodę ministra na uruchomienie kierunku lekarskiego, będzie kształcił lekarzy, korzystając ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii i Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Zawarł z nimi umowy. Uniwersytet Zielonogórski chce uczyć praktycznie medyków w Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze.

Przedstawiciele uczelni medycznych uważają jednak, że to nie wystarczy.

– Przyszli lekarze powinni mieć kontakt z każdym profilem chorego. Po to nasza uczelnia ma sześć szpitali klinicznych. Gdzie w Zielonej Górze studenci mają się uczyć np. endokrynologii, skoro żaden szpital w województwie lubuskim nie dysponuje takim oddziałem? – pyta prof. Marek Ruchała, rzecznik Uniwersytetu im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

W najbliższym czasie o otwarcie kierunku lekarskiego będzie się też ponownie ubiegała Uczelnia Łazarskiego w Warszawie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.nowosielska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA