fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzeł innowacji

Szukamy polskich Orłów Innowacji

„Rzeczpospolita" postanowiła już teraz wybrać te najbardziej innowacyjne polskie przedsiębiorstwa, które mogą być wzorem dla pozostałych.
Fotorzepa/Adam Burakowski
Rusza nabór zgłoszeń do konkursu na najbardziej kreatywne firmy.

Polska od lat znajduje się w ogonie wszelkich rankingów innowacyjności. Według Innovation Union Scoreboeard gorzej od nas pod tym względem wypadają w Unii Europejskiej tylko Rumunia, Łotwa i Bułgaria. Ale w rzeczywistości nie jest wcale tak źle, jak pokazują statystyki.

– Polskie firmy przez ostatnie 25 lat były na dorobku. Dopiero teraz zaczynają stawiać na innowacyjność. Jesteśmy w przełomowym momencie i to widać – mówi Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Jak podkreśla, wiele wskaźników wyraźnie pokazuje, że mamy solidne podstawy i świetne perspektywy w tym zakresie.

 

ZOBACZ SERWIS SPECJALNY - ORZEŁ INNOWACJI

 

 

Eksperci przekonują, że polskie społeczeństwo lubi innowacje. – Polska to jeden z tych krajów, w których ludzie mają najbardziej otwarte umysły w Europie – zaznacza Filip Thon, prezes RWE Polska.

Z badań Deloitte wynika, że niemal dwie trzecie rodzimych firm w ciągu najbliższych pięciu lat zamierza zwiększyć wydatki na badania i rozwój.

Poszukiwanie Orłów

„Rzeczpospolita" postanowiła już teraz wybrać te najbardziej innowacyjne polskie przedsiębiorstwa, które mogą być wzorem dla pozostałych.

W środę 1 kwietnia rusza nabór zgłoszeń do konkursu „Orzeł innowacji". Poszukiwać będziemy tych firm, które od początku 2012 roku do końca 2014 roku wprowadziły interesujące działania innowacyjne, zarówno w zakresie produktowym, jak i organizacyjnym, wdrażając np. usprawnienia technologiczne czy też nowe modele biznesowe. W konkursie mogą wziąć udział wyłącznie firmy zarejestrowane w Polsce, generujące z innowacji minimum 5 mln zł przychodów rocznie (suma ta nie może stanowić mniej niż 10 proc. przychodów firmy ogółem).

Nagrodzone będą projekty oryginalne, które skutecznie wdrożono, osiągając zamierzony cel rynkowy. – Bo rynek jest najlepszym miernikiem skuteczności innowacji – wyjaśnia prof. Piotr Moncarz, wielokrotny dyrektor akademicki programu Top 500 Innovators na Uniwersytecie Stanforda, współzałożyciel US-Polish Trade Council i twórca US-Poland Innovation Hub, a jednocześnie jeden z członków kapituły „Orłów innowacji".

Zgłoszone do konkursu firmy oceniać będą ponadto: Jakub Ratajczak, dyrektor zarządzający easyPack, spółki z grupy Integer.pl, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, a także Filip Thon, prezes RWE Polska, członek zarządu RWE East i RWE Retail, Andrzej Gliński, członek zarządu Banku Millennium oraz prof. Stanisław Wincenciak, prorektor ds. rozwoju Politechniki Warszawskiej i Aureliusz Górski, dyrektor zarządzający Business Link.

Zgodnie z ustaleniami kapituły na dodatkowe punkty w konkursie mogą liczyć firmy, które przy tworzeniu innowacji współpracowały z polskimi ośrodkami naukowymi lub w inny sposób korzystały z osiągnięć rodzimej nauki (np. patentów), a także te, których wdrożenia miały zasięg ogólnokrajowy, czy międzynarodowy.

Zgłoszenia w ramach konkursu „Orzeł innowacji" mogą nadsyłać same zainteresowane firmy, jak również różnego rodzaju instytucje (agencje rządowe, instytuty naukowe, organizacje branżowe, etc.), typujące firmy, które dokonały innowacyjnych wdrożeń. Zgłoszenia można przesyłać do 30 kwietnia br. Więcej informacji o konkursie na stronie internetowej: rp.pl/orzelinnowacji.

Szansa dla Polski

Konkurencyjna gospodarka, równocześnie innowacyjna i efektywna, oparta na wiedzy oraz współpracy nauki z biznesem to priorytety przyjętej w styczniu przez Radę Ministrów strategii „Dynamiczna Polska 2020". W realizacji jej założeń pomóc mają unijne pieniądze.

W nowej perspektywie finansowej do 2020 r. Polska dostała około 500 mld zł. Aż 40 mld zł ma być wydane na innowacyjne badania naukowe, których wyniki zostaną następnie wykorzystane w polskiej gospodarce.

Dziś – jak podaje Deloitte – niemal 28 proc. rodzimych firm nie prowadzi polityki badawczo-rozwojowej (B+R). Unijne pieniądze mogą nakręcić więc sektor B+R. Zdaniem analityków skuteczne wykorzystanie tych środków może sprawić, że w ciągu najbliższej dekady Polska znajdzie się w grupie najbardziej innowacyjnych krajów Unii Europejskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA