fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Brzoska: w strategii Poczty brakuje jasnego planu

Rafał Brzoska, szef giełdowego Integera, ocenia ogłoszoną w poniedziałek strategię Poczty Polskiej.

Krytycznym okiem spogląda na plan wdrożenia do 2020 r. przez rywala sieci 1000 automatów do nadawania i odbioru paczek, konkurencyjnych wobec paczkomatów InPostu (spółka-córka Integera).

Jego zdaniem Poczta Polska (PP) postawiła sobie bardzo ambitne zadanie, bo uruchomienie takiej liczby samoobsługowych terminali w ciągu 5 lat wymaga ogromnej elastyczności i skuteczności.

– Dotychczas InPost jest jedyną firmą na świecie, która jest w stanie wyprodukować, dostarczyć i uruchomić ponad 1 tys. maszyn w ciągu jednego roku. Dla porównania Deutsche Post budował sieć 2000 paczkomatów przez 10 lat, a poczta duńska w ciągu 4 lat uruchomiła 300 maszyn – tłumaczy Rafał Brzoska. Zwraca przy tym uwagę, że na planowaną ekspansję automatów PP zamierza wydać pieniądze podatników.

– Pieniądze wszystkich Polaków będą inwestowane w projekt uruchomienia sieci maszyn samoobsługowych Poczty, dlatego najważniejsze jest, by ta inwestycja była przemyślana, a przede wszystkim przyniosła zwrot finansowy. Mogę z pełnym przekonaniem komentować tę kwestię, bo tylko InPost ma pełną wiedzę na temat efektywnych lokalizacji, właściwego modelu biznesowego i budowania rentownych sieci paczko matów – podkreśla prezes Integera.

Według niego należy się zastanowić, jaką rolę automatyczne terminale miałby spełniać w sieci PP.

– Z punktu widzenia pozyskiwania lokalizacji najlepsze byłyby przy placówkach monopolisty, bo nie wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami. To jednak ma sens tylko w tych miejscach, gdzie urzędy mają ogromny ruch, a więc po kilkanaście miejsc w dużych miastach – wyjaśnia.

Z kolei inwestycja w lokowanie maszyn w nowych miejscach musiałaby zostać skompensowana zmniejszaniem liczby nierentownych placówek.

– Tego jednak nie da się przeprowadzić, dopóki prawo w Polsce nie dopuszcza odbierania przesyłek poleconych z automatycznych urządzeń. Poczta Polska musi zaś utrzymywać sieć punktów wymaganych dla operatora wyznaczonego – zaznacza Rafał Brzoska. Dlatego – jak przekonuje – z biznesowego punktu widzenia w deklaracjach PP o budowie sieci automatycznych terminali brakuje jasnego planu.

– Brakuje zwłaszcza założeń odnośnie tzw. break even i zwrotu z inwestycji. Chyba, że są to kolejne marketingowe zapowiedzi, za którymi nie pójdą rzeczywiste działania, jak to miało wielokrotnie miejsce dotychczas – komentuje.

Konkurent PP nie ukrywa przy tym, że cieszy go zamiar wejścia państwowego operatora na Giełdę Papierów Wartościowych.

– To byłaby pierwsza prawdziwa weryfikacja planów ogłaszanych przez Pocztę, przede wszystkim w kontekście biznesowym i finansowym – dodaje prezes Integera.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA