fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

BLS się opóźnia

Bloomberg
Dotąd zaledwie siedem towarzystw zdecydowało się wprowadzić dla swoich klientów bezpośrednią likwidację szkód.

Niestety dość znacznie likwidacja różni się w zależności od firmy. Przede wszystkim część sprzedaje ją jako produkt dodatkowy, a prawie wszyscy ubezpieczyciele z wyjątkiem Uniqa stosują mniejsze, czy większe limity wypłat na jedną szkodę.

Sytuację ma zmienić projekt Polskiej Izby Ubezpieczeń, który ujednolici system BLS dla wszystkich rynkowych graczy. Problem polega jednak na tym, że nie wiadomo, kiedy zostanie on wdrożony. – Na razie nie ujawniamy terminu wprowadzenia BLS – tłumaczy krótko PIU. Z wcześniejszych zapowiedzi wynikało, że ma się to stać w kwietniu, ale chyba mało prawdopodobne jest dotrzymanie tego terminu.

Tymczasem, jak zapewniają firmy, które już umożliwiają likwidację szkody swojego klienta u siebie w wypadku, kiedy sprawcą jest kierowca ubezpieczony w innym towarzystwie, to rozwiązanie spotkało się z dużym zainteresowaniem na rynku.

- Nasze już ponad roczne doświadczenia z oferowaniem usługi bezpośredniej likwidacji szkód w ramach ubezpieczenia OC Szybka Wypłata są bardzo pozytywne – zapewnia Marcin Jaworski, Rzecznik Warty. - Klienci są zadowoleni z tego, że mogą zgłaszać szkody do nas, a nie często nie znanego im ubezpieczyciela sprawcy. Tym bardziej, że zapewniamy np. podstawienie holownika na miejsce wypadku, dzięki połączeniu w pakiecie OC Komfort usługi bezpośredniej likwidacji szkody oraz assistance. Jeśli klient potrzebuje samochód zastępczy, to Warta organizuje i pokrywa koszty z tym związane. To możliwe dzięki współpracy wypożyczalniami, które mają do dyspozycji naszych klientów około 5000 samochodów i rozbudowy własnej floty pojazdów zastępczych.

Także Jarosław Matusiewicz, dyrektor zarządzający ds. likwidacji szkód Uniqa wylicza, że jego firma łącznie od chwili wprowadzenia usługi zarejestrowała ponad 1500 szkód, wypłacając świadczenia na łączną kwotę ponad 4 mln zł. - Dobrą informacją jest to, że z miesiąca na miesiąc rośnie liczba szkód, które są likwidowane w ramach BLS - wyjaśnia. - Z przeprowadzonego przez nas badania satysfakcji klienta wynika, że 88 proc. naszych klientów ocenia bardzo dobrze jakość usługi, a 85 proc. z nich - czas jej realizacji. 80 proc. badanych klientów zarekomendowałoby BLS w Uniqa znajomym i członkom rodziny. Ten wynik bardzo nas cieszy.

Dodaje, że z badania wynika ponadto, iż 53 proc. klientów dowiedziało się o BLS od sieci sprzedaży, 9 proc. od znajomych i członków rodziny, 11 proc. z mediów i internetu, a 27 proc. z infolinii Uniqa. - To pokazuje, że nasza infolinia stanowi ważne źródło edukacji klientów - dodaje. - Dziś największą bolączką jest wciąż niska wiedza Polaków na temat tej usługi. Będzie to jednak się zmieniać. Plany dotyczące edukacji klientów ma PIU. W jego ocenie zasadniczym celem BLS jest zmiana postrzegania ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów i konkurowanie serwisem posprzedażowym w miejsce dotychczasowej wyłącznej konkurencji cenowej. Cel ten można osiągnąć gdy takie proklienckie rozwiązanie obejmie cały bądź większość rynku. Dlatego od początku Uniqa uczestniczy w pracach nad rynkowym BLS. Przystąpienie do projektu wypracowanego z PIU zadeklarowało już większość towarzystw sprzedających komunikacyjne OC.

- Dla kierowców, którzy ucierpieli w zdarzeniach drogowych najważniejsze jest, aby sprawnie otrzymać kwotę, która pozwoli na pokrycie wszystkich strat – tłumaczy z kolei Bartłomiej Behnke z porównywarki ubezpieczeń www.superpolisa.pl. - Dzięki BLS-owi ma to być łatwiejsze, bo likwidacja szkód własnych, a nie cudzych klientów prawdopodobnie skłoni ubezpieczycieli do poprawy jakości obsługi. A to buduje lojalność i może zadecydować, czy klient ubezpieczy się w tym samym miejscu kolejny raz.

Dodaje przy tym, że w założeniu ubezpieczyciele mają starać się o względy klientów nie tylko ceną, ale także sprawnymi wypłatami odszkodowań swoim klientom, przejrzystością procesu likwidacji szkody czy poprawą pracy rzeczoznawców. To z kolei oznacza, że koszty działalności towarzystw wzrosną, a w konsekwencji wyższe będą także składki i kierowcy za OC zapłacą więcej.

Jak to wygląda w Allianz, Compensie, HDI, InterRisku, PZU, Uniqa oraz Warcie, które już BLS u siebie mają? Przede wszystkim z BLS-u często nie mogą korzystać Ci, którzy zgłosili zdarzenie więcej niż jednemu ubezpieczycielowi. Ponadto likwidacji zazwyczaj nie podlegają szkody osobowe, a więc odszkodowanie można otrzymać tylko za zniszczone mienie, np. samochód, ale nie za uszczerbek na zdrowiu. System zazwyczaj nie obejmuje także wypadków z udziałem więcej niż dwóch pojazdów oraz zdarzeń, do których doszło poza granicami naszego kraju. Ze ścieżki BLS nie uda się też skorzystać, jeśli ubezpieczyciel sprawcy nie ma siedziby, oddziału lub przedstawicielstwa w Polsce. Tak wynika z zestawienia, które przygotowała superpolisa.pl.

Oprócz Uniqa, która nie stosuje limitów na szkodę, najwyższe sięgające około 1 mln euro mają: PZU, InterRisk i Allianz. Po 500 tys. zł ma Warta i HDI, zaś w Compensie to tylko 25 tys. zł, przy czym po wypłacie następuje redukcja sumy ubezpieczenia, a jej wyczerpanie powoduje utratę usługi BLS.

Jak to będzie wyglądało w systemie, które przygotowuje PIU? Tego jeszcze nie wiemy, bo Izba nie ujawniła szczegółów. Z wcześniejszych zapowiedzi wynika jedynie, że wypracowany model opiera się na systemie rozliczeń ryczałtowych BLS, obowiązującym m.in. w Belgii i innych krajach europejskich. Polega on na tym, że ubezpieczyciele rozliczają się między sobą na bazie ustalonych kwot, a nie każdorazowo po rzeczywistych kosztach szkody, z tym że niektóre rodzaje szkód nie zostaną systemem BLS objęte. Sposób tych wewnętrznych rozliczeń nie przekłada się w żaden sposób na wysokość odszkodowania dla konsumenta.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA