fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Właściwość sądu w sprawach pracowniczych

Z przepisów procedury cywilnej wynika jedynie zakaz zmian właściwości wyłącznej
Fotorzepa, Rafał Guz
Szef nie powinien zastrzegać w umowie rozpatrywania roszczeń pracowniczych. Sądy właściwe określa kodeks postępowania cywilnego. Podwładny ma prawo wybrać, do którego z nich wniesie powództwo.

Pracodawca nie zamknie ust podwładnemu, wskazując w umowie o pracę, że właściwy do rozpatrzenia ewentualnego sporu ze stosunku pracy jest sąd odległy o dziesiątki kilometrów od miejsca jego zamieszkania. Tego typu praktyczną konkluzję można wywieść z postanowienia Sądu Najwyższego z 13 lutego 2014 r. (II PZP 1/13). SN stwierdził, że pracodawca nie może narzucić podwładnemu w umowie, że właściwy do rozpatrywania sporu ze stosunku pracy będzie sąd, który – zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego – nie jest miejscowo właściwy do rozpoznania sprawy.

O tym, jaki sąd powinien orzekać w pracowniczej sprawie, mówi art. 461 § 1 k.p.c. Przewiduje, że powództwo w tych sprawach może być wytoczone przed sąd:

- właściwości ogólnej pozwanego,

- w którego okręgu praca jest, była lub miała być wykonywana,

- w którego okręgu znajduje się zakład pracy (czyli jednostka organizacyjna firmy, w której faktycznie wykonywał pracę).

Przepis ten ustanawia tzw. przemienną właściwość sądu w sprawach pracowniczych. Ma ułatwiać powodowi dochodzenie roszczeń. Pozwala mu wybrać sąd właściwy do rozpoznania jego sprawy spośród wymienionych w art. 461 § 1 k.p.c. Może on wskazać ten najbardziej dogodny dla siebie – np. do którego ma najwygodniejszy dojazd.

Pracodawca nie może pozbawiać podwładnego swobodnego wyboru sądu. A tak byłoby, gdyby strony „wspólnie uzgodniły" i wskazały w umowie o pracę sąd właściwy do wniesienia powództwa.

Spór na temat dopuszczalności zawierania umów o właściwość sądu w sprawach z zakresu prawa pracy toczy się od lat. Odżył po ubiegłorocznym wyroku SN. Przeważa stanowisko, zgodnie z którym zawieranie tego rodzaju umów jest dopuszczalne (w szczególności przez zawarcie stosownej klauzuli w umowie o pracę). Nie ma bowiem żadnego przepisu, który wyłączałby taką możliwość. Po analizie art. 46 § 1 k.p.c. można dojść do wniosku, że niedopuszczalne jest zawieranie tylko takich umów o właściwość, które modyfikowałyby właściwość wyłączną, a można wyłączyć właściwość przemienną – z którą mamy do czynienia w sprawach z zakresu prawa pracy. Jednak SN stanął na stanowisku, że umownie nie można krępować wyboru pracownika. Warto o tym pamiętać, konstruując umowę o pracę, mimo że jest to tylko postanowienie SN, które nie wiąże składów orzekających w podobnych sprawach, a do tego ta wypowiedź padła „na marginesie".

Jak to się ma do praktyki życia codziennego? Zazwyczaj sądy przekazują sprawy do sądów właściwych według woli stron wskazanej w postanowieniach umowy o pracę. Nie oznacza to jednak, że pracodawca może jako właściwy wskazać sąd na drugim końcu Polski, zgodnie z dynamicznie zmieniającą się właściwością ogólną pozwanego.

Sąd właściwy do rozpoznania sporu trzeba również podać w świadectwie pracy. Pracodawca musi go wskazać w pouczeniu o możliwości odwołania się przez pracownika odnośnie do sprostowania tego dokumentu. Nie trzeba informować o wszystkich możliwych sądach, do których pracownik może złożyć pozew. Wystarczy, że z tych właściwych, o których mowa w art. 461 § 1 k.p.c., wskaże jeden – ten najbardziej „odpowiedni" dla podwładnego. Oczywiście pracownik nie musi kierować się tym wskazaniem i ma prawo wybrać inny sąd.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA