fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Proces rodziny zastępczej z Łęczycy. Dzieci miały tam horror

Fotorzepa, Łukasz Solski
60-letni Jan A. z Łęczycy znęcał się nad dziewięciorgiem dzieci, którymi się opiekował. Siedmioro z nich wykorzystywał seksualne.

Jego 55-letnia żona Bożena A. jest oskarżona o znęcanie nad dziesięcioma podopiecznymi.

Dziś przed sądem w Łęczycy rozpoczyna się proces tej rodziny zastępczej. – Dowody w tej sprawie są przerażające – mówił Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

Sprawa zaczęła się rok temu. W marcu 2014 roku cześć podopiecznych przebywająca w rodzinie zastępczej u małżeństwa A. zaczęła się skarżyć pedagogowi szkolnemu na to, co dzieje się w domu. Wówczas u małżeństwa mieszkało sześcioro dzieci w wieku od pięciu do 14 lat.

To co usłyszał wychowawca było przerażające. Okazało się, że dzieci były regularnie bite przez oboje rodziców, a ojciec wykorzystywał je regularnie. Dzieciom ograniczano dostęp do jedzenia i kontakt z rówieśnikami.

Używano wobec nich słów wulgarnych. Pedagog powiadomił prokuraturę oraz sąd rodzinny. Dzieci zabrano z domu i umieszczono w placówkach opiekuńczych.

Na wniosek prokuratury sąd przesłuchał dziewczynki i chłopców. Tam dzieci powtórzyły co działo się w domu. - Opiekunowie bili podopiecznych po twarzy i plecach, pasem i pięściami, zatykali im usta, kazali stać na baczność przez wiele godzin – mówił prok. Kopania.

Kobieta zastraszała przybrane córki i synów. Groziła, że jeśli komuś coś powiedzą co dzieje się w domu to zostaną rozdzieleni i trafią do domów dziecka.

Już na początku śledztwa wyszło na jaw, że wszystkie dzieci poza najmłodszą pięcioletnią dziewczynką były wielokrotnie molestowane seksualnie przez 59-latka.

- Innych czynności seksualnych na szkodę jednej z 10-letnich dziewcząt, dopuściła się także córka małżeństw a 20-lenia kobieta – mówi prok. Kopania.

Na podstawie tych zeznań prokuratura zdecydowała się o zatrzymaniu małżeństwa oraz ich córki. Para oraz ich córka już usłyszeli zarzuty.

Wszyscy odpowiedzą za znęcanie się nad dziećmi, a mężczyzna oraz młodsza z kobiet za molestowanie podopiecznych. Po postawieniu zarzutów mężczyzna oraz jego żona nie przyznali się do winy.

W czasie blisko rocznego śledztwa wyszło na jaw, że małżeństwo A. fizyczne i psychiczne znęcało się też nad innymi dziećmi, które wcześniej mieszkały u nich w latach od 2007 roku do 2009.

Mężczyzna w sumie miał skrzywdzić dziewięcioro podopiecznych, a jego żona dziesięcioro dzieci. Poza tym zdaniem śledczych 60-latek miał wykorzystać siedmioro podopiecznych. Podejrzani nie przyznali się do zarzutów. – To istna rodzina Adamsów. Dzieci przeżywały tam horror – mówią policjanci.

Małżeństwo oraz ich córka zostali aresztowani. Tylko ona przyznała się do winy, jednak podczas śledztwa okazało się, że młoda kobieta jest całkowicie niepoczytalna. Śledztwo przeciw niej zostało umorzone.

Ze śledztwa wyłączono materiały dotyczące czwórki innych dzieci, które przed laty przebywały w tej rodzinie zastępczej. Troje z nich mieszka obecnie w Anglii, a jedno we Włoszech i konieczne jest ich przesłuchanie za granicą w ramach pomocy prawnej. Dopiero po uzyskaniu tych zeznań śledczy zdecydują czy stawiać kolejne zarzuty małżeństwu A.

Teraz Janowi A. grozi do 12 lat więzienia, a jego żonie do pięciu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA