Społeczeństwo

Mniej szkodliwej chemii. Greenpeace chwali przemysł tekstylny

Puma dostosowała się do zaleceń Greenpeace
AFP
Według Greenpeace aż 60 procent rezerw wody pitnej w Chinach jest mocno zanieczyszczonych.

Mniej szkodliwej chemii w produktach 18 firm tekstylnych - to bilans kontroli przeprowadzonej przez organizację ochrony środowiska Greenpeace. Tylko producenci artykułów luksusowych są wciąż na szarym końcu.

Według badań przeprowadzonych przez międzynarodową organizację ochrony środowiska Greenpeace liczne koncerny tekstylne zrezygnowały w procesach produkcji ze szkodliwych dla zdrowia chemikaliów. Chodzi o popularne sieci odzieżowe H&M i Zara, producentów artykułów sportowych Puma i Adidas oraz 12 innych firm. To właśnie one podjęły w swej branży pionierską walkę z masowym zanieczyszczaniem wody toksynami. Jak wyjaśnia Kirsten Brodde, ekspertka ds. odzieży przy Greenpeace, „proces przejścia do produkcji odzieży wolnej od trującej chemii jest w toku”.

Na szarym końcu

Jak podaje dalej Greenpeace, substancje szkodliwe dla zdrowia i środowiska używają wciąż koncern sportowy Nike oraz chiński koncern tekstylny LiNing. Oba nie opublikowały dotąd wyników badań ścieków produkcyjnych.

Jednak na szarym końcu listy Greenpeace znajdują się producenci artykułów luksusowych. - Te rzekomo szlachetne marki nie troszczą się o wprowadzenie produkcji wolnej od trucizn - krytykuje dalej Kirsten Brodde.

Greenpeace skontrolował 18 firm tekstylnych, które pod wpływem nacisków organizacji zobowiązały się do 2020 r. wycofać z produkcji m.in. zmiękczacze oraz polifluorki (PFC), służące do impregnacji odzieży. Substancje te mają negatywny wpływ na układ rozrodczy i odpornościowy u dorosłych i dzieci oraz mogą wywołać raka. 16 firm rzeczywiście przestrzega zaleceń organizacji.

Zaangażowana mniejszość

Jak dotąd 30 międzynarodowych marek branży odzieżowej oraz sieci dyskonterów Lidl i Penny zobowiązały się wobec Greenpeace do wycofania do 2020 roku substancji trujących z procesów technologicznych. Stanowi to zaledwie 15 procent globalnej produkcji. Według Greenpeace aż 60 procent rezerw wody pitnej w Chinach, kraju o największym przemyśle tekstylnym, jest już mocno zanieczyszczone.

tagesschau.de/ Aleksandra Jarecka

 

Źródło: Deutsche Welle

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL