fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Garściami sięgają po billingi

www.sxc.hu
Prawie 2,2 mln razy służby wystąpiły w ubiegłym roku po nasze dane zgromadzone w firmach telekomunikacyjnych. Nadal robiły to bez kontroli z zewnątrz.

Policja i inne służby wciąż mają zbyt łatwy dostęp do danych telekomunikacyjnych i coraz częściej z niego korzystają. Liczba przypadków, w których żądały danych od operatorów, wzrosła w ubiegłym roku o jedną czwartą – wynika z informacji fundacji Panoptykon, jakie poznała „Rzeczpospolita".

Fundacja, która monitoruje problem, zwraca uwagę, że z powodu dziurawych przepisów nadal dochodzi do nadużyć.

– Najpierw zwróciła na to uwagę Najwyższa Izba Kontroli, a później Trybunał Konstytucyjny przyznał, że brak niezależnej zewnętrznej kontroli przy sięganiu przez służby po dane telekomunikacyjne obywateli narusza konstytucję i konieczne są przepisy, które tę kontrolę wprowadzą. Projektu nie ma do dziś, a wniosków ze służb jest coraz więcej – mówi „Rzeczpospolitej" Wojciech Klicki z fundacji.

W ubiegłym roku policja, służby, sądy i prokuratura złożyły łącznie 2 mln 177 tys. zapytań o dane telekomunikacyjne – wynika z informacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej dla Panoptykonu. Z kolei same służby przyznały się do łącznie jeszcze większej liczby takich zapytań: 2 mln 350 tys.

Największym zainteresowaniem cieszyły się billingi i dane abonentów. I tak 42 proc. wniosków służb dotyczyło wykazów połączeń, tyle samo było zapytań o dane abonenckie (czyli personalia, numer PESEL, adres zamieszkania i wszystkie informacje, jakie podajemy, podpisując umowę z operatorem).

Co dziesiąte pytanie służb dotyczyło lokalizacji właściciela komórki, czyli tego, gdzie loguje się do sieci jego telefon, a reszta – innych danych, np. numeru IP komputera.

Rekordzistą w sięganiu po wrażliwe dane jest policja. Ta największa ze służb skierowała do operatorów niemal 1,7 mln zapytań (ok. 10 proc. więcej niż rok wcześniej).

Kolejne służby wysyłały ich już znacznie mniej: Straż Graniczna – 302 tys. (spadek o 73 tys. w porównaniu z poprzednim rokiem), a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – 176 tys. (spadek o 2,3 tys.).

Z Centralnego Biura Antykorupcyjnego wpłynęło do operatorów prawie 188 tys. zapytań (wzrost o 63 tys.), przy czym CBA – w odróżnieniu od innych służb – interesowały nie tyle billingi, ile dane dotyczące abonentów. Większą niż rok temu aktywność w kierowaniu pytań do operatorów wykazywały też np. służby skarbowe.

W jakich sprawach te dane były służbom potrzebne – to wciąż tajemnica.

– Składający zapytanie w żaden sposób nie musi tego uzasadniać i nawet ogólnikowo podawać kategorii sprawy – przypomina Klicki.

Sami zainteresowani przekonują, że ściągają billingi i inne dane tylko w poważnych śledztwach.

– Naszych zapytań jest najwięcej, ale trzeba pamiętać, że prowadzimy rocznie milion postępowań – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. – Dzięki lokalizacji telefonów komórkowych ustaliliśmy np. sprawców kradzieży napisu „Arbeit macht frei" z obozu w Oświęcimiu – zaznacza.

I dodaje, że m.in. na podstawie billingów policja ustala np. kontakty dilerów narkotykowych z klientami.

Jednak wiele jest doniesień o nadużyciach. – Dane telekomunikacyjne wciąż są wykorzystywane nie tylko do zwalczania poważnej przestępczości, ale też przy wyjaśnianiu błahych spraw, jak nielegalnego wyrębu drzewa w lesie – mówi Wojciech Klicki. – Nowe przepisy powinny dokładnie określić, w sprawie jakich przestępstw służby mogą żądać danych – przekonuje

Z kolei Najwyższa Izba Kontroli w 2013 r. podawała przykład sądu, który po billingi i treść esemesów wystąpił w sprawie rozwodowej, bez wymaganej przepisami zgody abonenta.

Jak długo furtka do nadużyć pozostanie otwarta? Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z lipca 2014 r. dał ustawodawcy 18 miesięcy na zmianę przepisów, które określą, jak ma wyglądać zewnętrzna kontrola nad sięganiem przez służby do danych telekomunikacyjnych. Przepisy muszą wejść w życie najpóźniej w lutym 2016 r.

– Prace w resorcie trwają – zapewnia Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA