fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Weź wymiary i przymierz ubranie

Bloomberg
Pod tą prostą nazwą ukrywa się pewien chiński startup, który ma potencjał na prawdziwą rewolucję w świecie e-handlu.

Liangtishiyi oznacza dosłownie „zmierz swoje ciało i przymierz ubranie". Cztery chińskie znaki kryją sedno problemu, na który prędzej czy później natrafia każdy klient internetowego sklepu z ubraniami. Rzeczy, których nie można przymierzyć osobiście podczas robienia zakupów, mogą nie pasować, może być kłopot z rozmiarem. Nawet coś, co na pierwszy rzut oka nam się podoba, na nas nie wygląda już dobrze. A gdyby można było własne wymiary cyfrowo zmierzyć i stworzyć trójwymiarowy model, na którym dałoby się przymierzać ubrania w sieci?

Rewolucja w e-handlu

Chińczycy ze wspominanego startupu chcą ten pomysł wcielić w życie. Pomóc ma anioł biznesu z funduszu Zhe Shang Venture Capital, pozyskane od niego środki pozwolą na stworzenie oprogramowania do skanowania klientów przed ekranami komputerów. Jak na razie do dyspozycji pierwszych odważnych, którzy chcą na sobie wypróbować e-handlową nowość, jest program działający jedynie w systemie Windows. Można przy jego pomocy stworzyć postać na swoje podobieństwo i nadać takiemu awatarowi własne wymiary.

Z gotowym wirtualnym manekinem możemy przeglądać oferty sklepów, w którym znajdzie się coś specjalnie w takim rozmiarze. Ubrania można na model sylwetki nakładać, program oferuje także możliwość sprawdzenia, gdzie pod konkretną koszulą czy płaszczem sięgać będzie ciało. Programiści dają do dyspozycji także wersję siedzącą awataru, by dało się sprawdzić, które części ubrania wygniotą się najbardziej podczas siedzenia.

Nowość, która przyniesie miliardy

Teoretycznie brzmi to jak wizyta w cyfrowej przymierzalni. Odzież można przymierzyć, zobaczyć, jak leży na pseudo-nas i nawet spróbować w niej na niby usiąść. Koncepcja nie jest tylko i wyłącznie chińska, na świecie od dwóch lat trwają prace nad oprogramowaniem, które pozwoli wirtualnie sprawdzać ubrania. Amerykanie z firmy Fitle w szczególności długo zajmują się tym tematem, jednak wciąż technologia pozostaje w sferze zaawansowanej koncepcji i bardzo wstępnych prototypów. Liangtishiyi chce ten stan rzeczy zmienić.

Możliwości w Chinach są ogromne. Dziesiątki milionów konsumentów robią zakupy w sieci na masową skalę i można śmiało zakładać, że możliwość dokładnego sprawdzenia ubrań przed kupnem zwiększyłaby obroty e-sklepów nawet kilkakrotnie. Gdyby dało się skanować siebie przy pomocy urządzeń mobilnych, wówczas wartość takich wspomaganych trójwymiarowym skanem transakcji ustalałaby nowe rekordy. Warto pamiętać, że obecne Chiny to kraj coraz bardziej wypełniony singlami, młodymi ludźmi, którzy z powodu ograniczeń w planowaniu rodzin (tzw. polityka jednego dziecka) nie są w stanie znaleźć sobie partnerów życiowych. Przeważają mężczyźni, tworzy się stan nazywany kulturą singli, społeczeństwo nastawia się w coraz większej mierze na konsumpcję.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA