Surowce i Chemia

Exxon grozi Rosji

Projekt Sachalin-1
Bloomberg
Amerykański gigant paliwowy domaga się do Moskwy niższych podatków. Chce też zwrotu ich nadpłaty w wysokości kilkudziesięciu miliardów dolarów.

Dziś do Moskwy przyleciał Rex W. Tillersonn, prezes ExxonMobil. Spotka się na Kremlu m.in. z ministrami energetyki i finansów, z wicepremierem Arkadijem Dworkowiczem i prezesem Rosneftu Igorem Sieczinem.

Głównym tematem będzie sytuacja wokół projektu Sachalin-1 (wydobycie gazu na wyspie Sachalin, gdzie zasoby złóż w sumie oceniane są na 307 mln ton ropy i 485 mld m3 gazu). Exxon jest operatorem projektu i ma w nim 30 proc. udziałów (japoński Sodeco też ma 30 proc., Rosneft i hinduski ONGC po 20 proc.). Amerykanie domagają się zwrotu pieniędzy (kilkadziesiąt mld dol.) nadpłaconych ich zdaniem jako podatek, w ramach tego projektu. Jak dowiedziała się gazeta Kommersant, Exxon chce też, by Rosjanie obniżyli dla Sachalin-1 stawkę podatku CIT z 35 proc. do 20 proc.

Jeżeli porozumienia nie będzie, Exxon pozwie Rosję przed sąd międzynarodowy w Sztokholmie.

Amerykanie mają mocne argumenty. Są największym w Rosji inwestorem zagranicznym i mają status inwestora strategicznego (w ramach współpracy z Rosneftem). W 2008 roku projekt Sachalin-1 (rozpoczęty w 1996 r.) zaczął na siebie zarabiać, co oznaczało dla udziałowców podniesienie stawki CIT do 35 proc. Jednak w 2010 r. władze obniżyły podatek od dochodów firm do 20 proc. Mimo to z Exxona wciąż ściągały 35 proc.

Koncern próbował przeforsować obniżenie stawki, ale dopiero po aneksji Krymu i zachodnich sankcjach zaczął aktywnie domagać się zmian. Zdaniem ekspertów szanse Amerykanów na niższe opodatkowanie są duże.

- W sądach międzynarodowych dziś mało kto staje po stronie Rosji. A jeżeli Exxon płacił 35-proc. podatek to ewidentnie przepłacił i władze tutaj nie mają argumentów - podkreśla analityk Paweł Kondukow z Pepielejew Group. Trudniej będzie o zwrot miliardów dolarów. Tutaj może zadziałać przedawnienie i Exxon będzie miał prawo do odzyskania nadpłaty tylko z ostatnich trzech lat.

Tutaj władze mogą pójść na kompromis pod warunkiem, że zrobią to też Amerykanie. Rosneftowi zależy, by planowaną budowę zakładu LNG włączyć do projektu Sachalin 1, co oznaczałoby wyłączenie inwestycji spod sankcji i możliwość kredytowania i zakupu wyposażenia za granicą.

Źródło: energianews.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL