fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Depresja gangstera

Andrzej Łomanowski
Fotorzepa/Bogacz Andrzej
Prezydent Władimir Putin znów zniknął i znów się odnalazł. Tradycyjnie nie powiedział ani słowa, gdzie był i co robił.

Rosjanie lubią mówić, że wszystko poznaje się przez porównanie. Spróbujmy więc znaleźć takie porównanie i spróbujmy poznać przyczyny prezydenckich zniknięć.

Poprzednio Władimir Putin przepadł na dłużej jesienią 2012 roku, gdy w ciągu dwóch miesięcy (października i listopada) odwołał wszystkie wizyty zagraniczne i przestał pojawiać się publicznie. Trzy lata temu jednak odwoływano rozmowy nie z posłusznymi sojusznikami (Białorusią i Kazachstanem), ale z premierem potężnej Japonii. Rozdrażniony szef japońskiego rządu zaś – wybierający się z wizytą do Moskwy po raz pierwszy po dziewięcioletniej przerwie – pozwolił sobie na drobną złośliwość: publicznie ujawnił powód odłożenia wizyty. Była nim ciężka choroba Putina.

Możemy chyba założyć, że tak jest i obecnie. Przyczyną kolejnego zniknięcia jest zdrowie, a nie walki w kremlowskiej elicie czy urodziny kolejnego dziecka domniemanej partnerki Putina. A to oznacza, że rosyjski przywódca jest ciężko chory i do tego cierpi na nawroty choroby. W dodatku choroba nawraca w dość szczególnych okolicznościach. Jesienią 2012 roku nastała wreszcie na Kremlu chwila odprężenia po całym roku niepokojów społecznych: przez kraj przetaczały się ogromne manifestacje przeciw sfałszowaniu wyborów parlamentarnych, a potem i przeciw samemu Putinowi wracającemu po czterech latach na stanowisko prezydenta.

Obecnie prezydent zniknął, gdy nastała chwila ciszy po całym roku wojny z Ukrainą zapoczątkowanej upadkiem posłusznego mu kijowskiego reżimu i rosyjskim atakiem na Krym.

Czyżby więc cykliczną chorobą trapiącą Putina były załamania nerwowe? Depresja człowieka nieprzyzwyczajonego do ogromnego stresu związanego z jawną działalnością publiczną i ponoszenia odpowiedzialności za swoje słowa i czyny?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA