Sztuka

Rubens i jego dziedzictwo. Wystawa w Royal Academy of Arts

The Triumph of Henri IV, 1630. Wypożyczone przez The Metropolitan Museum of Art, Rogers Fund, 1942
materiały
Londyńska wystawa „Rubens i jego dziedzictwo: od Van Dycka do Cézanne’a” opowiada o wpływie mistrza północnego baroku na artystów z różnych krajów i epok.

Korespondencja z Londynu

W Royal Academy of Arts zobaczyć można kilkanaście dzieł samego Rubensa i ponad setkę jego następców od XVII do XX wieku, m.in. Van Dycka, Watteau, Turnera, Constable'a, Delacroixa, Maneta, Cezanne'a, Renoira, Klimta, Picassa.

Wystawa podzielona została na sześć tematów: siła, pożądanie, współczucie, elegancja, poezja, przemoc. Ten podział zarazem wskazuje, że artyści, w zależności od kraju pochodzenia, preferowali różne motywy z twórczości Rubensa. Francuzów najczęściej pociągała erotyka, Niemców – witalność i patos, Hiszpanów dramaturgia religijnych scen, Anglików portrety i pejzaże.

Emocje rosną stopniowo. W „Ogrodzie miłości Rubensa" eleganckie dworskie towarzystwo spotkało się pod fontanną Wenus. Scena jest idylliczna, w powietrzu unoszą się skrzydlate kupidyny. Prawdopodobnie obraz powstał w szczęśliwym dla artysty czasie małżeństwa z Helene Fourment. Subtelny erotyzm dzieła stał się inspiracją dla rokokowego malarstwa Jeana Antoine'a Watteau.

Znacznie lepiej pamiętamy mitologiczne obrazy Rubensa, które były dla niego pretekstem do malowania kobiecych aktów, porywające techniką i kolorystyką nagich zmysłowych ciał. Tak jak w prezentowanym „Pustelniku i śpiącej Angelice", na którym siwowłosy starzec syci pożądliwe spojrzenie widokiem bezbronnej kobiety.

Podobne motywy i klimaty znajdujemy również w mitologicznej scenie „ Jupiter i Antiope" , zaczerpniętej z „Metamorfoz" Owidiusza", namalowanej przez Anthony van Dycka, ucznia Rubensa.

W niezwykłej scenie polowania, namalowanej przez Rubensa w 1616 roku, w której ludzie walczą z dzikimi zwierzętami – tygrysem, lwem i gepardem, kłębowiska ciał, agresywna kolorystyka i dynamika kompozycji wyraża pierwotne instynkty i potężne emocje. Ten obraz szczególnie wpłynął na wyobraźnie romantyków, m.in. Delacroix

Hieratyczne dworskie portrety Rubensa z upodobaniem studiowali natomiast Anglicy: Joshua Reynolds, Thomas Lawrence i Thomas Gainsbourgh.

Rubens porywał skalą talentu, ale miał też możnych protektorów na dworach w różnych krajach XVII- wiecznej Europy, o czym świadczą szkice do dekoracji „Apoteoza Jakuba I" w pałacu Whitehall w Londynie oraz film, pokazujący malarski cykl „Historia Marii Medycejskiej" (królowej Francji, żony Henryka IV), pierwotnie zamówiony do Pałacu Luksemburskiego w Paryżu, a obecnie znajdujący się w Luwrze.

Religijna sztuka artysty także zyskała szeroki europejski rezonans, o czym przypomina z kolei poruszający tryptyk przedstawiający opłakiwanie Chrystusa po zdjęciu z krzyża, pochodzący z Royal Museum of Fine Arts w Antwerpii.

Interesującą, ale nieco akademicką narrację pokazu burzy niespodziewanie finał, zatytułowany „La Peregrina. Looking to Rubens", który zaaranżowała współczesna brytyjska artystka Jenny Saville, znana z wielkoformatowych obrazów o feministycznej tematyce. Seville przywołuje obrazy współczesnych wielkich malarzy, które według niej podejmują dyskurs z Rubensem. Czasem te skojarzenia rzeczywiście narzucają się same, jak w przypadku obrazu Luciana Freuda, przedstawiającego pogrążoną we śnie jedną z ulubionych modelek artysty „Big Sue" o więcej niż bujnych kształtach. Ale patrząc na portret „Marie-Therese' Picassa, czy na „Śpiącą postać" Francisa Bacona mamy już pewne wątpliwości, czy rubensowskie inspiracje w tych obrazach są tak wyraziste. Nie brak też dzieł, skłaniających do żywej polemiki, jak abstrakcja Willema de Koninga, przy której pozostaje uwierzyć na słowo, że ma kolorystycznych tony, jak u Rubensa.

Wystawa „Rubens and his Legacy: Van Dyck to Cezanne" czynna do 10 kwietnia

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL