fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Brat twórcy SKOK-ów zawieszony

Fotorzepa/Krzysztof Skłodowski
Po senatorze Grzegorzu Biereckim rozstaje się z PiS także jego starszy brat.

Jarosław Bierecki jest radnym PiS w sejmiku pomorskim. W wyborach jesienią 2014 roku dostał od partii pierwsze miejsce na liście wyborczej. Stało się tak mimo sprzeciwu lokalnych struktur – decyzja została podjęta przez partyjną centralę. Wszedł do sejmiku i jest członkiem Klubu PiS. Ale, jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", właśnie został zawieszony.

– W związku z ostatnimi doniesieniami pan Jarosław Bierecki zostanie zawieszony jako członek Klubu PiS w sejmiku – potwierdza nam Joachim Brudziński, szef partyjnych struktur.

Owe doniesienia to pismo Komisji Nadzoru Finansowego skierowane do najważniejszych osób w państwie. Według KNF bracia Biereccy wyprowadzili kilkadziesiąt milionów złotych z systemu SKOK do swej spółki.

We wtorek PiS zawiesiło w pierwszej kolejności twórcę SKOK, senatora Grzegorza Biereckiego – oficjalnie na jego wniosek. Brudziński twierdzi, że także jego brat sam wystąpił z wnioskiem o zawieszenie. Jednak zgodnie z naszymi informacjami to partia naciskała na braci, by to zrobili.

Jarosław Bierecki to starszy brat Grzegorza i jego prawa ręka we wszystkich przedsięwzięciach biznesowych. Od 1992 roku pełni funkcje kierownicze w Kasie Krajowej SKOK (czyli strukturze zarządzającej systemem kas w Polsce) i zasiada we władzach spółek, którymi jego brat obudował kasy SKOK.

Kluczowe jest to, że w latach 1991–2011 Jarosław Bierecki pełnił funkcję dyrektora Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych. To właśnie tej instytucji dotyczą zarzuty KNF. Według nadzoru finansowego zgromadzone przez fundację w ciągu dwóch dekad 77 mln zł zostało na przełomie 2010 i 2011 r. przetransferowane do spółki Spółdzielczy Instytut Naukowy, w której głównymi udziałowcami zostali bracia Biereccy ze swymi żonami. Następnie przy przekształcaniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę jawną część pieniędzy miała zostać wytransferowana do ich prywatnych kieszeni.

„Przekształcenia dokonały osoby zasiadające we władzach Fundacji i będące jednocześnie współwłaścicielami Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Uwagę zwraca tu fakt, że część osób (...) powiązana była więzami rodzinnymi" – podkreśla w swym raporcie KNF.

Zarzutom zdecydowanie zaprzecza Grzegorz Bierecki. W wydanym w środę oświadczeniu przekonuje, że środki fundacji nie były pieniędzmi publicznymi ani spółdzielczymi. Pochodziły od Światowej Rady Unii Kredytowych (WOCCU), czyli organizacji grupującej kasy oszczędnościowo-kredytowe na całym świecie. Według Biereckiego pieniądze zostały przetransferowane do jego spółki zgodnie z wolą ówczesnych władz WOCCU.

Jarosław Bierecki jest dziś wiceprezesem Spółdzielczego Instytutu Naukowego. Nie odpowiedział na naszą prośbę o kontakt. Zgodnie z oświadczeniem majątkowym, które złożył jako radny, jest zamożnym człowiekiem. Dysponuje majątkiem wartym ok. 15 mln zł, a jego roczny dochód to ponad 3 mln zł – wszystkie te pieniądze zarabia w kasach SKOK i ich biznesowych przybudówkach.

—Andrzej Stankiewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA