fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Polskie obligacje jak świeże bułeczki

Fotorzepa Mateusz Pawlak
Resort finansów zgodnie z planem sprzedał na przetargu obligacje za 4,1 mld zł. Popyt sięgnął niemal 11 mld zł.

Ministerstwo Finansów sprzedało na dzisiejszym przetargu głównym obligacje dwóch serii z terminami zapadalności w latach 2017 i 2020 o łącznej wartości 4,14 mld  zł wobec oferty wynoszącej 3-4 mld zł -  podał resort. Popyt wyniósł łącznie 10,8 mld zł.

Była to jedyna regularna aukcja organizowana przez MF w marcu. Inwestorom zaoferowano długoterminowe obligacje stałokuponowe DS0725 i WS0428 oraz zmiennokuponową serię WZ0124.

- Ocenialiśmy, iż pomimo zmiennego otoczenia uda się sprzedać całą ofertę po zmniejszeniu podaży na aukcji. Faktycznie nie było problemów z uplasowaniem długu - mówi "Rzeczpospolitej" Arkadiusz Urbański, analityk Banku Pekao.

Jak tłumaczy analityk zainteresowanie skoncentrowało się na zmiennokuponowej serii (cena ukształtowała się powyżej poziomów z rynku międzybankowego) oraz 10-letnim benchmarku.Po przetargu rynek wtórny utrzymał zyski, wypracowane jeszcze w porannym handlu.

- Wyniki aukcji oceniamy pozytywnie.Inwestorzy doszli prawdopodobnie do wniosku, iż różnica w rentowności pomiędzy 10-letnimi obligacji a niemieckim benchmarkiem jest na tyle atrakcyjna, iż warto wykorzystać ostatnie osłabienie krajowego długu - mówi Urbański.

Jak ocenia, w dalszej perspektywie rynek obligacji pozostanie pod wpływem z jednej strony rosnącego ryzyka wcześniejszych podwyżek stóp przez Fed, z drugiej zaś masowego skupu aktywów w strefie euro.

- Czynniki wewnętrzne (deklaracja zakończenia łagodzenia polityki monetarnej w Polsce i spodziewane lepsze dane z gospodarki) raczej nie będą sprzyjały obligacjom w dłuższym horyzoncie - dodaje analityk.

Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA