fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Coraz więcej pracy, ale czasowej

Fotorzepa/Sławomir Mielnik
Jeśli sprawdzą się prognozy ekonomistów z NBP to w ciągu trzech lat płace powinny zwiększyć się realnie o jedną ósmą.

I chociaż znacząco zmniejszą się kłopoty ze znalezieniem zajęcia, to liczba pracujących rosnąć będzie powoli ze względu na zmiany demograficzne i migracje zarobkowe.

Sytuacja na rynku pracy jest coraz lepsza. Świadczą o tym dane statystyczne, plany pracodawców oraz prognozy.

– To wygląda na zmianę jakościową – przyznaje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku SA. I przypomina o zapowiedziach firm przemysłowych, że będą zatrudniały pracowników wyrażone w badaniach wskaźnika PMI. Jednak przyznaje, że większość firm i instytucji w zeszłym roku zaproponowała angaże czasowe, a nie stałe umowy o pracę.

- Z informacji GUS, z badania BAEL wynika, że w ciągu roku liczba pracujących na umowach czasowych wzrosła o 300 tysięcy osób, jednocześnie liczba pracujących ogółem też zwiększyła się o ok. 300 tys. Dominują zatem elastyczne formy zatrudnienia. – ekonomista uważa, że asekuranctwo pracodawców wynika z dwóch przyczyn: niepewnością trwałości ożywienia oraz zabezpieczeniem sobie możliwości szybkiego rozwiązania kontraktu terminowego i niższymi kosztami pracy umów cywilno – prawnych.

– Niepewność ożywienia wynika z zagrożeń zewnętrznych, głównie z sytuacji na Ukrainie. Gdyby zaostrzyła się jeszcze bardziej, to optymizm inwestycyjny i konsumpcyjny Polaków mógłby się załamać. – dodaje ekonomista.

Coraz więcej osób pracuje, ale nie są to stałe angaże. Z informacji o tym co dzieje się w branżach ( najnowsze dane dotyczą stycznia) wynika, że w ciągu roku najbardziej wzrosło zatrudnienie w produkcji mebli (7 proc.), wyrobów tekstylnych ( ponad 6 proc) i w przedsiębiorstwach produkujących wyroby skórzane (nieco mniej niż 6 proc.)

- To wygląda na renesans naszej specjalistycznej odzieżówki. Swojego czasu dyskutowaliśmy, że część klientów światowych woli wyrób z Polski niż markę francuską lub włoską wykonaną w Chinach czy Maroku. Te branże eksportują, ale też coraz więcej sprzedają w kraju – przypomina Piotr Soroczyński, główny ekonomista KUKE SA. - Do pewnego stopnia o inwestycjach (w biura i mieszkania) świadczy wzrost zatrudnienia w produkcji mebli. Pięć procent więcej osób niż na początku zeszłego roku pracuje też w firmach produkujących urządzenia elektryczne i komputery. O lepszej sytuacji w biznesie przekonuje też spory wzrost zatrudnienia w magazynowaniu (4,8 proc.) oraz w poligrafii i reprodukcji (4,4 proc.), a także informacji i komunikacji (4,2 proc.) – wylicza ekonomista i przypomina, że na początku roku porównania nieco może zaburzać fakt, że w styczniu GUS uaktualnia populację badanych firm.

W najnowszym „ Raporcie o inflacji" ekonomiści NBP prognozują, że w tym i w dwóch kolejnych latach płace będą realnie rosły nieco mniej niż 4 proc. rocznie. Ale liczba pracujących zwiększać się będzie minimalne. W tym roku o 0,7 proc. a w dwóch kolejnych o 0,2 proc i o 0,1 proc.. Pomimo tak ostrożnych szacunków bezrobocie będzie spadało. I liczone według metody BAEL (bez szarej strefy) wyniesie w 2017 roku 7,5 proc. Według ekonomistów wpływ na sytuację na rynku pracy będą miały zmiany demograficzne oraz migracje.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA