Nieruchomości

Eksmisja za zakłócanie ciszy nocnej

sxc.hu
Wynajmujący odpowiada za działania osób, które przebywają w jego mieszkaniu jak za własne – wynika z wyroku Sądu Rejonowego w Wyszkowie.

Gmina P. wystąpiła na drogę sądową przeciwko najemcy jednego z komunalnych mieszkań. Żądała wydania nakazania mu opróżnienia lokalu. Powodem było zakłócanie ciszy nocnej, m.in. poprzez głośne słuchanie muzyki do późnych godzin nocnych i niereagowanie na upomnienia.

W trakcie postępowania sądowego ustalono, iż do mieszkania Ł.B. przychodziły różne osoby. Wielokrotnie pomiędzy nimi dochodziło do awantur. Podczas jednej z nich została zrzucona szafa stojąca na korytarzu należąca do jednego z mieszkańców bloku. Z mieszkania dochodziły też różne hałasy, które miały miejsce także na klatce schodowej, jakby ktoś rzucał ciężkimi przedmiotami o podłogę, co nie pozwalało sąsiadom normalnie funkcjonować. Co więcej, uczestnicy imprez wielokrotnie zbiegali schodami wyrywając barierki, trzaskając drzwiami. Nie pomagały rozmowy z najemcą, który tłumaczył, że niczego złego nie robi tylko jego koledzy.

Sąd w zaocznym wyroku przychylił się do pozwu gminy i nakazał mężczyźnie opróżnić lokal. Ł.B. wniósł od sprzeciw od tego wyroku, zaprzeczając, iż zakłócał spokój i porządek publiczny w miejscu zamieszkania. Ponadto, jak stwierdził, nie może ponosić odpowiedzialności za osoby, które bez jego zgody i akceptacji zakłócały spokój innych mieszkańców bloku.

Argument ten nie przekonał, jednak Sądu Rejonowego w Wyszkowie (sygn. akt V C 551/13), który uznał, iż wykraczanie przez najemcę przeciwko porządkowi domowemu miało charakter rażący i uporczywy, a w związku z tym, gmina była uprawniona do wypowiedzenia umowy najmu. Zdaniem bowiem sądu, pozwany jak za własne odpowiadał także za działania osób, które przebywały w jego mieszkaniu.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL