fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odszkodowanie z USA: polski sąd uznał amerykański wyrok

www.sxc.hu
276 mln dolarów odszkodowania, ale do egzekucji „tylko" 46 mln dolarów – precedensowe orzeczenie krakowskiego sądu.

Udziałowiec spółki spod Krakowa może egzekwować od nieuczciwego wspólnika 46 mln dol. odszkodowania – uznał krakowski Sąd Okręgowy. Choć suma jak na polskie warunki jest ogromna, nie satysfakcjonuje pokrzywdzonego.

W maju 2013 r. sąd stanu Illinois w USA zasądził bowiem aż 276 mln dol. odszkodowania dla Andrew Kozlowskiego i 137 mln dol. dla Jana Domanusa (jego wniosek o uznanie wyroku USA czeka na rozpatrzenie), w przeliczeniu ok. 1,3 mld zł.

Kozlowski wystąpił jednak do polskiego sądu o uznanie wyroku USA tylko na część zasądzonej kwoty – 92 mln dol.

Pozwy tam i tu

Dwaj amerykańscy polonusi kilkanaście lat temu zainwestowali w budowę sieci biurowców Kraków Business Park w Zabierzowie. Interes prowadził w Polsce Adam Ś. – większościowy wspólnik i przez wiele lat prezes KBP.

Po kilku latach zorientowali się, że ze spółki wyprowadzane są pieniądze. W procederze miał brać udział Adam Ś., jego brat Ryszard (poszukiwany listem gończym) oraz Derek L.

Wspólnicy zawiadomili polską prokuraturę, a w USA złożyli pozew o odszkodowanie. Było to możliwe, bo Adam Ś. (nie ma obywatelstwa USA) transferował pieniądze poza granice Polski, także do USA i spółek tam zarejestrowanych. W maju 2013 r. amerykański sąd uznał roszczenia, stwierdzając, że bracia Ś. i Derek L. działali na szkodę spółki i mniejszościowych udziałowców, wyprowadzając pieniądze.

Dlaczego suma zasądzonego odszkodowania w USA była zdecydowanie większa niż faktyczna szkoda wynosząca 92 mln dolarów? Po pierwsze, szkodę wyliczoną przez mniejszościowych udziałowców pomnożono przez trzy. Taką możliwość daje art. 18 § 2964(c) Kodeksu Stanów Zjednoczonych, stosowany wobec organizacji skorumpowanych lub pozostających pod nieuczciwym wpływem, a za takie tamtejszy wymiar sprawiedliwości uznał działania braci Ś. w KBP. Po drugie, to efekt zachowania pozwanych, którzy utrudniali postępowanie przed amerykańskim sądem. „Wątpliwości należy rozstrzygać na niekorzyść winowajcy" – uzasadniał sąd.

Kiedy amerykański wyrok stał się prawomocny, Kozlowski i Domanus złożyli osobne wnioski w polskim sądzie o uznanie jego wykonalności. Może on dotyczyć wyłącznie Adama Ś. – obywatela Polski. Derek L. i Ryszard Ś. w USA złożyli wnioski o upadłość konsumencką – są niewypłacalni.

26 lutego sędzia SO w Krakowie Izabella Dyka, rozpatrując wniosek Kozlowskiego, orzekła, że m.in. Adam Ś. musi zapłacić połowę żądanej sumy. Uzasadniła, że wykonanie orzeczenia w całym zakresie byłoby sprzeczne z porządkiem RP ze względu na wysokość zasądzonej kwoty. Sędzia wskazała, że odszkodowanie ma wyrównać szkodę, a nie karać sprawcę.

W USA sędzia uznał, że wspólnicy przedstawili wiarygodne dowody roszczeń. Polski sąd nie badał ich zasadności, nie ma bowiem takiego prawa.

Sędzia Dyka odrzuciła w całości zarzuty Adama Ś. m.in. o niekonstytucyjności i braku możliwości przedstawienia swych racji przed sądem w USA. Uznała, że wniosek spełnia wszystkie wymogi prawne, jakie stawia kodeks postępowania cywilnego.

Argumenty przeciw

Janusz Długopolski, pełnomocnik Adama Ś., uważa, że orzeczenie nie jest sprawiedliwe. – Nie można uznać za sprawiedliwe, aby obywatel polski mieszkający i pracujący w Polsce tylko z tego powodu, że ma także obywatelstwo USA, mógł wystąpić do sądu w USA przeciwko obywatelowi polskiemu, z żądaniami w Polsce nieznanymi, na podstawie prawa u nas nieobowiązującego i w odniesieniu do firmy mającej siedzibę i prowadzącej działalność w Polsce, a następnie tak wydany egzotyczny i bezprawny wyrok był u nas uznawany za obowiązujący –twierdzi. Podkreśla, że sprawę będzie oceniał Trybunał Konstytucyjny. – Skarga na niezgodność z konstytucją tych przepisów została już przyjęta do rozpoznania – dodaje.

Sędzia Dyka, uzasadniając orzeczenie, powoływała się na opinię Sądu Najwyższego w głośnej sprawie o odszkodowanie dla Małgorzaty Cimoszewicz-Harlan, córki byłego premiera, za pomówienie przez tygodnik „Wprost".

– To było jednak odszkodowanie za pomówienie w artykule prasowym. Tych spraw nie można porównywać. W naszym wypadku strata była konkretna i odzyskanie pieniędzy się nam należy – mówi Kozlowski.

Jan Domanus, który czeka na wyrok, domaga się od Adama Ś. 46 mln dol.

Największe odszkodowania

27,8 mln zł odszkodowania od Skarbu Państwa wraz z odsetkami i kosztami procesowymi przyznał Sąd Okręgowy w Katowicach spółce Centrozap (dziś Ideon) za błędne decyzje organów podatkowych sprzed lat

2,8 mln złotych odszkodowania wypłaciło PZU kobiecie poszkodowanej w katastrofie polskiego autokaru pod Grenoble w 2007 r.

2,5 mln zł odszkodowania oraz 12,3 tys. zł comiesięcznej renty od PZU przyznał dwa lata temu sąd kobiecie ze Słupska za wypadek sprzed dziesięciu lat. Kobieta jest sparaliżowana.

150 tys. zł – do takiej kwoty zmniejszył Sąd Najwyższy odszkodowanie 5 mln dolarów, które przyznał amerykański sąd Małgorzacie Cimoszewicz-Harlan i jej mężowi za pomówienie w artykule „Wprost" z 2005 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA