fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motoryzacja

Auto dla kobiety? Po prostu dobre

Audi R8
Bloomberg
Szybkie, zwrotne, dające dobrą widoczność i starannie wykończone w środku. I dobrze wyciszone, żeby spokojnie można posłuchać muzyki, albo pogadać przez telefon. Oczywiście przez zestaw głośnomówiący, bo kobietom trudniej, niż mężczyznom, jest pogodzić się z mandatem.

Takie auta lubią kobiety. Niekoniecznie małe, chociaż Ana Steele z „50 twarzy Greya" jeździła czerwony Audi A3, ale doskonale czuła się kiedy mogła przycisnąć gaz siedząc za kierownicą Audi R8. I zdecydowanie niezawodne. Bo warsztaty nie są naszą mocną stroną.

Duży, albo mały

Producenci przyznają, że wśród kupujących auta jest zazwyczaj 20-30 proc. kobiet, oczywiście zależnie od marki i kraju. W Europie zachodniej ok 30 proc, w Polsce nieznacznie więcej. Rekord bije Japonia. — Połowa właścicieli naszych aut, to kobiety — mówi Tetsuro, Aikawa, prezes Mitusubishi Motors. Zresztą światową „kobiecą" średnią podnosi właśnie Azja.

Ale dzisiaj właściwie już tylko producenci mówią o „autach kobiecych", podczas gdy ich właścicielki, tak samo jak mężczyźni wcale nie są jednolitą grupą o takim samym guście. Pewnie, że jeśli są niewysokie, to wolą siedzieć w SUVie, bo lepiej widać drogę. Jeśli mają dzieci, to SUV, także wydaje im się bezpieczniejszy. Duży, albo mały. To nieważne. Chociaż nasze klientki najchętniej wybierają hybrydowe Outlandery — mówi Tetsuro Aikawa. teraz liczy, że zainteresują się nowym Pajero. Jego zdaniem dla kobiet ważne jest, żeby tankowanie było czyste i łatwe. A klientki tej marki są wymagające jeśli chodzi dopracowanie szczegółów wnętrza. Mężczyźni rzadziej zwracają na to uwagę, tak samo jak na wskaźnik paliwa, łatwiej jest im zaakceptować większe spalanie, jeśli auto jest bardzo zrywne. Kobiety chcą mieć i frajdę z jazdy i ekonomię.

Rolls Royce Wraith nie byłby takim rynkowym sukcesem, gdyby nagle się nie okazało, że ten model tak polubiły kobiety — uważa Frank Tiemann, rzecznik marki.. I to nie dlatego, że miło jest nim być wożoną, ale dobrze się prowadzi. Zresztą w reklamach tego auta występuje właśnie kobieta. Oczywiście niebiedna, może być businesswoman bądź partnerem w renomowanej kancelarii prawnej.

Ale już w hali produkcyjnej Rolls Royce i w szwalniach, gdzie szyta jest tapicerka do tych aut widać, że niektóre niebiedne panie i z pewnością związane z biznesem przez mężczyzn, bądź artystki, które muszą być zauważone kupują także ogromne Phantomy. Kolor limonkowy, pastelowa tapicerka. Każde auto jest „szyte na miarę".

Kocia kampania Opla

Tina Mueller przyszła do Opla prosto z niemieckiego potentata chemicznego- Henkla, gdzie zajmowała odpowiadała za sprzedaż i marketing marki Schwartzkopf, wcześniej pracowała dla L'Oreala.

Zmieniła branżę za namową Steve Girskiego, który uznał, że Oplowi przyda się świeże spojrzenie. To ona przekonała Claudię Schiffer do udziału w reklamach marki i wymyśliła całą „kocią" kampanię dla Opla Corsy, bo to auto jej zdaniem zawsze było postrzegane, jako kobiece. Nie pomyliła się. Corsa sprzedaje się doskonale, chociaż kotką, także na specjalnie wydanym kalendarzu zainteresowali się również mężczyźni. Bo zaczęto mówić o Oplu w pozytywnym kontekście, a nie tylko o „przynoszącej straty europejskiej części General Motors". Zresztą Opel właśnie wychodzi ze strat.

Zresztą kot też jest wyjątkowy. Choupette ma 4 lata i jest własnością Karla Lagerfelda, głównego projektanta Chanel. — Kotka znudziła się pozowaniem po 5 godzinach. Fotografowie uznali, że mają dość materiału, a kotka weszła do torby, w której podróżuje z Karlem Lagerfeldem. Torba marki Louis Vuitton została specjalnie dla Choupette zaprojektowana przez Brnarda Arnauda, prezesa LVMH. Choupette chętnie pozowała wewnątrz auta, ale wyraźnie nie podobało się jej chodzenie po masce auta, bo ślizgały się jej pazury — mówi wiceszefowa Opla. Sama jeździ teraz czarną Mokką, ale właśnie zdecydowała, że zmieni kolor na srebrny.

W kilku europejskich krajach, w tym we Francji i Szwajcarii kobiety chętnie wybierają hybrydowy Infiniti Q50. Jedyny ich zarzut, opisywany we francuskich magazynach kobiecych, jako wrażenie z testów, to że jest tak elegancki, że nie da się w środku jeść. Zdaniem Rolanda Krugera, prezesa Infiniti, mniej więcej jedna trzecia właścicieli aut tej marki, to kobiety. —Ale będzie ich więcej. Bo koncepcyjny model QX30, najmniejszy SUV pokazany na trwających do 15 marca Międzynarodowym salonie Samochodowym w Genewie z pewnością kobietom się spodoba.

A może Barbie?

Najdalej w projektowaniu aut dla kobiet poszedł Fiat (dzisiaj Fiat Chrysler Automobiles- FCA). W 2009 roku jego styliści zaprojektowali model Barbie, różowy jak cukierek na zewnątrz i wewnątrz. Bardzo spodobał się w Japonii i głównie na ten rynek był produkowany. Damskim autem jest także 500 w limitowanej serii Gucci. —Limitowana seria oznacza, że takich aut nie ma więcej, niż 500- mówi Olivier Francois, szef marki Fiat.

FCA było jednak zdeterminowane, żeby inny model (podobnie jak Gucci i Barbie wyjeżdżający z fabryki w Tychach) Lancia Ypsilon nie był kojarzony jako auto „kobiece" i zdecydowano, że twarzą będzie niedogolony, bardzo męski francuski aktor Vincent Cassel. Ale szybko okazało się, że jest on znany przede wszystkim z tego, że jest mężem włoskiej aktorki, Moniki Belucci, która zresztą szybko się z nim rozwiodła, a auto kupują i mężczyźni i kobiety. Bo jest ekonomiczne (pali ok. 5 l po mieście), jest zrywne dzięki silnikowi MultiJet i komfortowe, bo to w końcu Lancia. Bernhard Maier, członek zarządu Porsche przyznaje, że jeszcze 10 lat temu rzadko zdarzało się, żeby Porsche kupowały kobiety. Teraz jednak marka postawiła nie tylko na auta sportowe, ale i luksusowe SUVy- jak Cayenne, czy Panamera. — Ale to głównie Cayenne zmienił nam dynamikę sprzedaży, bo nasze auta zaczęli kupować nie tylko miłośnicy superszybkiej jazdy — mówi Bernhard Maier. Jego zdaniem jeszcze więcej kobiet przekona się do tej marki, kiedy zobaczą Porsche Macana.

Danuta Walewska z Genewy

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA