fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Najemnicy pomogli

youtube
Drużyna Rafako Hussars Poland pokonała w Wyszkowie 3:2 Hurricanes Puerto Rico w meczu zawodowej ligi WSB (World Series of Boxing).

Tym razem w rolach głównych byli obcokrajowcy walczący w barwach Husarii. Regulamin WSB pozwala na takie rozwiązanie, stąd obecność w polskiej drużynie Niemca Hamzy Touby (52 kg) , Irlandczyka Stevena Donnelly'ego (69 kg) oraz Litwina Mantasa Valaviciusa (plus 91 kg).

Na pięściarza z Belfastu można liczyć jak na Zawiszę. Wygrywał w meczach z Kazachstanem i USA, wygrał i teraz, z solidnym Nicklausem Flazem. Ale sprawcą naprawdę sporej sensacji był Touba, Marokańczyk z pochodzenia, który w tym sezonie odniósł pierwsze zwycięstwo i to z najlepszym portorykańskim pięściarzem. Jeyvier Cintron ma dopiero 20 lat, ale na igrzyskach w Londynie (2012) dotarł przecież do ćwierćfinału. Walkę o medal przegrał wprawdzie wtedy z Rosjaninem Miszą Alojanem, ale jak na 17. letniego chłopaka pokazał naprawdę spore możliwości.

A w Wyszkowie to Touba był górą, choć Portorykańczycy twierdzą, że Cintron został skrzywdzony. Nie mają racji, tym razem ich as zwyczajnie nie był w formie, co nie zmienia faktu, że Hamzie i jego trenerowi, mistrzowi świata z Berlina (1995), Rumunowi Zoltanowi Lunce należą się gorące brawa.

Z „najemników" walczących w barwach Rafako Hussars Poland nie popisał się tylko Litwin Valavicius, który jak najbardziej zasłużenie przegrał z Laurentem Claytonem. Litwin ma świetne warunki fizyczne, dużo chęci i twardą głowę, ale na mistrza boksu chyba się nie nadaje. Z przeciętnym rywalem nie miał wiele do powiedzenia.

A Polacy ? Trzeci zwycięski punkt dla naszej drużyny zdobył Mateusz Tryc (81 kg) walkowerem, gdyż Portorykańczyk Dave Vega został zbyt późno zgłoszony do tego meczu. W walce pokazowej Tryc pokonał go w drugim starciu przez techniczny nokaut.

Martwi słaba dyspozycja Dawida Michelusa (60 kg). Czterokrotny mistrz Polski przegrywa trzeci raz z rzędu i sam nie wie dlaczego. Jeden z sędziów punktował wprawdzie 49:46 dla naszego pięściarza, ale to niczego nie zmienia. Jose Rivera wygrał zasłużenie, choć niejednogłośnie.

Za tydzień Husaria leci do Kazachstanu, jednego z faworytów tych rozgrywek i o wygrane będzie bardzo trudno. A będą one szczególnie potrzebne naszym liderom, Tomaszowi Jabłońskiemu (75 kg) oraz Igorowi Jakubowskiemu (91 kg), którzy prowadzą w rankingu WSB w swoich kategoriach. Stawka jest wysoka: w wadze Jabłońskiego dwóch najlepszych wywalczy awans na igrzyska w Rio de Janeiro, a w wadze Jakubowskiego tylko jeden.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA