fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hiszpanie robią rewolucję

To nie reklama czekolady. To aktywiści partii Podemos w centrum Madrytu, w styczniu br.
AFP
Mamy dość rządów dwóch partii, które przez 40 lat zdominowały życie polityczne kraju – mówią zwolennicy lewackiego ruchu Podemos. I wierzą, że jego lider, charyzmatyczny Pablo Iglesias, rozbije układ.

Za dwa lata będę musiał wyjechać z Hiszpanii – żali się w rozmowie z „Plusem Minusem" Hermann Tertsch, jeden z czołowych konserwatywnych publicystów w Madrycie. Wkrótce do hiszpańskich księgarń trafi jego najnowsza książka „Czas gniewu, czas płaczu". A w niej dość przerażający scenariusz objęcia władzy przez nowe populistyczne ugrupowanie Podemos (Możemy). Scenariusz tym bardziej prawdopodobny, że dziesięć miesięcy przed wyborami do Kortezów Podemos ma już poparcie prawie 30-procent głosujących, największe ze wszystkich ugrupowań kraju.

– To będzie koniec nie tylko Hiszpanii, ale także Unii Europejskiej. Jesteśmy zbyt dużym krajem, aby Niemcy mogły się z nami bawić jak z Grecją – dodaje Tertsch.

Z leninowskiego ducha


Prawie 92 proc. Hiszpanów poparło 6 grudnia 1978 r. w referendum nową konstytucję. Cały kraj stanął murem za rozwiązaniem kompromisowym: rządzący wcześniej frankiści rezygnują z użycia siły w zamian za amnestię i pełnoprawn...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA