Prawo drogowe

Prawo jazdy: kierowcy bez uprawnień surowiej karani

123RF
Powstanie baza kierowców, którzy wsiadają za kółko bez wymaganych uprawnień. To pomoże ich surowiej ukarać, zwłaszcza recydywistów.

Przygotowany przez posłów PSL projekt zmian w kodeksach: karnym i drogowym, trafia właśnie do pierwszego czytania w Sejmie. W myśl proponowanych przepisów kierowanie pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień (np. prawa jazdy, pozwolenia na kierowanie tramwajem czy karty motorowerowej) na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu będzie karane aresztem, ograniczeniem wolności albo grzywną do 3 tys. zł.

W stosunku do kierowców recydywistów, czyli prowadzących bez uprawnień po raz kolejny, sąd będzie mógł orzec zakaz prowadzenia pojazdów. Recydywiści muszą się też liczyć z tym, że stracą auto. Sąd ma mieć prawo orzec jego przepadek. Aby ściganie kierowców było możliwe, dane złapanych na jeździe bez uprawnień będą trafiały do ewidencji. Surowsze prawo wejdzie w życie pół roku po ogłoszeniu.

Projektodawcy podkreślają, że dzisiaj kary są zbyt niskie. Grzywna wynosi od 20 zł do 5 tys. zł i nie działa prewencyjnie. Policja zatem zatrzymuje coraz więcej osób jeżdżących bez uprawnień. I nie chodzi tu o chwilowy brak dokumentu (to kosztuje 50 zł), lecz uprawnień w ogóle (bo kierowcy nie podchodzili do egzaminu albo uprawnienie stracili ze względu na przekroczenie limitu dozwolonych punktów karnych lub na skutek orzeczenia zakazu prowadzenia przez sąd). W 2012 r. było ich ponad 30 tys., w 2013 r. już 40 tys., a w pierwszej połowie 2014 r. – 25 tys. Jeśli dodamy do tego ok. 8 tys. tych, którzy prowadzą, mając orzeczony przez sąd zakaz, to otrzymujemy prawie 60 tys.

– Istnieje grupa sprawców, którzy celowo nie decydują się przystąpić do kursu i egzaminu na prawo jazdy, gdyż jest to dla nich bardziej opłacalne. Ryzyko zatrzymania jest ich zdaniem o wiele mniejsze niż koszt ekonomiczny i emocjonalny przystąpienia do kursu oraz egzaminu, który muszą ponieść – uzasadniają posłowie, autorzy projektu.

Aby takie zjawisko ograniczyć, posłowie planują utrudnić życie złapanym na jeździe bez uprawnień. Po pierwsze, sprawca w okresie zakazu nie będzie mógł uzyskać uprawnień do kierowania pojazdami. Po drugie, prowadzenie auta w czasie zakazu będzie traktowane jako przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia.

Czy surowsze prawo ograniczy liczbę wsiadających za kierownicę bez uprawnień? Sami kierowcy są sceptyczni: tylko wzmożona liczba prewencyjnych kontroli może skuteczniej eliminować nieuprawnionych do jazdy kierowców – twierdzi Polskie Towarzystwo Kierowców. I trudno nie przyznać mu racji. W maju 2014 r. policjanci zatrzymali 1,2 tys. dokumentów – prawie tyle, ile łącznie w 2013 i 2012 r. Jeśli policja utrzyma tempo, to jeszcze w 2015 r. uprawnienia – jeśli tak orzeknie sąd – może stracić nawet kilkanaście tysięcy kierowców.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL