fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Po śmierci nastolatek. Dlaczego odebrały sobie życie?

Prokuratura w Łańcucie próbuje ustalić dlaczego dwie nastolatki zdecydowały się popełnić razem samobójstwo.

Są już wstępne wyniki sekcji zwłok obu dziewczyn. – Jedna z nich powiesiła się, a druga zmarła na skutek otrucia – mówi „Rzeczpospolitej" Marek Jękot, wiceszef prokuratury rejonowej w Łańcucie, która prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 15-letniej Natalii i 17-letniej Katarzyny.

Nie wiadomo jakim środkiem otruła się jedna z nich. – Dopiero zlecimy badania toksykologiczne. Na ich wyniki trzeba będzie poczekać kilka tygodni – nie ukrywa prok. Jękot.

Śledczy mają pewność, że obie nastolatki same odebrały sobie życie. W plecaku znaleziono list, w którym poinformowały bliskich, że zamierzają zdecydować się na taki krok.

Dlaczego? Czy skłoniła ich do tego sytuacja osobista? Szkolna? Rodzinna? – Jeszcze tego nie wiemy. Będziemy próbować to wyjaśnić w naszym postępowaniu – mówi prok. Jękot.

Wiadomo, że dziewczyny poznały się przez Internet trzy lata temu. Spotykały się od czasu do czasu. Dzień przed zaginięciem starsza z nich uciekła z domu, a jej rodzina zgłosiła zaginięcie.

Prokurator Jękot przyznaje, że sprawa jest wyjątkowo dramatyczna. - Nie żyją dwie bardzo młode osoby. Wcześniej na naszym terenie zdarzały się samobójstwa młodych ludzi, ale nigdy podwójne jak teraz – tłumaczy prokurator.

Podczas sekcji biegły stwierdził, że obie dziewczyny zmarły co najmniej na dobę przed znalezieniem ciał. – Ale równie dobrze do ich śmierci mogło dojść kilka dni wcześniej. Jest zimno, a zwłoki nie rozkładały się – tłumaczy śledczy.

Nastolatki po raz ostatni widziano dziesięć dni temu w Jaśle, rodzinnej miejscowości 15-letniej Katarzyny. Obie dziewczyny wyszły z domu nastolatki i poszły na dworzec PKS. Starsza z nich miała jechać do rodzinnego domu na Opolszczyźnie.

Ale już wiadomo, że nie wsiadła nawet do autobusu. Dziś już wiadomo, że obie pojechały pociągiem w kierunku Łańcuta. Wysiadły na stacji Kosina. I w tej miejscowości odebrały sobie życie.

Ich ciała odnaleziono w ostatni piątek, w lesie kilkadziesiąt metrów od stacji. - W czasie postępowania będziemy ustalać co dziewczyny robiły od wyjścia z domu młodszej z nich do odnalezienia ciał – dodaje prok. Jękot.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA