Postępowanie podatkowe

Kara porządkowa nakładana przez organ podatkowy

www.sxc.hu
Jeśli przedsiębiorca nie zastosuje się do pisma z urzędu skarbowego i nie zjawi w wyznaczonym terminie bez usprawiedliwienia, to może go to dużo kosztować.

Ordynacja podatkowa w art. 262 mówi, że jeśli strona, jej pełnomocnik, a także świadek lub biegły – mimo prawidłowego wezwania organu podatkowego – nie stawili się osobiście bez uzasadnionej przyczyny (mimo że byli do tego zobowiązani) lub bezzasadnie odmówili złożenia wyjaśnień, zeznań, wydania opinii, okazania przedmiotu oględzin lub udziału w innej czynności, to mogą zostać ukarani kara porządkową. Bezzasadna odmowa to taka, która nie znajduje potwierdzenia w obowiązujących przepisach (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 18 grudnia 2014 r., VI Sa/Wa 1326/14).

Wysokość bez zmian

Kara porządkowa wynosi – tak, jak w ubiegłym roku – 2800 zł (ostatni raz wzrosła w 2013 r. i pozostaje na razie na niezmienionym poziomie, co potwierdza obwieszczenie ministra finansów z 18 sierpnia 2014 r., Monitor Polski z 2014 r., poz. 710).

Strona nie zapłaci za odmowę odpowiedzi

Kara taka może być też zastosowana wobec osób trzecich, które bezzasadnie odmawiają okazania przedmiotu oględzin, a także wobec uczestników rozprawy, którzy poprzez swoje niewłaściwe zachowanie utrudniają jej przeprowadzenie. Kary porządkowej nie stosuje się jednak w przypadku przesłuchania strony w trybie art. 199 ordynacji podatkowej (przepis ten mówi, że organ podatkowy może przesłuchać stronę po wyrażeniu przez nią zgody). Potwierdza to wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 12 maja 2009 r. (I SA/Kr 369/09). Sąd orzekł, że nie można ukarać strony za odmowę odpowiedzi na pytania oraz za niestawienie się na wezwanie organu podatkowego, choć strona powinna dopełnić tego obowiązku. Jest to logiczne z uwagi na to, że przesłuchanie może się odbyć dopiero po wyrażeniu zgody przez stronę.

Niezłożenie dokumentów bez konsekwencji

Przypadków, gdy nie można nałożyć kary porządkowej, jest więcej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi orzekł, że z ordynacji podatkowej wyraźnie wynika, iż istotnym warunkiem wymierzenia kary porządkowej jest wykazanie, że wezwanie organu podatkowego, do którego nie zastosowały się wskazane w nim podmioty, było prawidłowe. Niewykonanie wezwania do złożenia dokumentów nie mieści się w katalogu czynów zagrożonych karami porządkowymi określonymi w ordynacji podatkowej, a wezwanie strony do osobistego stawiennictwa wyłącznie w celu ich dostarczenia nie może być uznane za niezbędne dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy (wyrok z 24 lutego 2009 r., I SA/Łd 1254/08).

Jeśli jednak spełnione są określone w przepisach przesłanki, to fiskus może nałożyć karę. Zdaniem sądów administracyjnych art. 262 ordynacji podatkowej ma na celu zdyscyplinowanie uczestników postępowania podatkowego do określonych zachowań podyktowanych czynnościami organu. Uchylanie się przez stronę od wykonania obowiązków w postępowaniu podatkowym powoduje przedłużanie się postępowania, a niekiedy uniemożliwia w ogóle jego zakończenie (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 18 grudnia 2014 r., I SA/Rz 995/14).

Nie musi być maksymalna

Nałożona kara nie musi co prawda wynosić aż 2800 zł, bo to jej maksymalna wysokość. Może być niższa. Tak naprawdę o tym, ile podatnik będzie musiał zapłacić, decyduje organ podatkowy (w praktyce urzędnik).

Co istotne, to, że fiskus wezwał podatnika, a ten się nie stawił, nie musi w każdym przypadku od razu oznaczać wymierzenia kary porządkowej. Fiskus może zastosować taką sankcję, choć nie musi. To dlatego, że wymierzenie kary pozostawione jest uznaniu organu podatkowego. Mimo to organy podatkowe nie mają pełnej dowolności. Zwrócił na to uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z 22 kwietni 2009 r. (I SA/Ol 127/09). Jego zdaniem, ustalając wymiar kary, organy powinny pamiętać, żeby wziąć pod uwagę całokształt okoliczności towarzyszących naruszeniu przepisów postępowania podatkowego, wagę naruszenia, a także postawę osoby naruszającej przepisy zarówno w trakcie tego naruszenia, jak i po nim. Oznacza to, że jeśli w praktyce pojawiły się jakieś nieprzewidziane okoliczności i podatnik próbuje usprawiedliwić swoje niestawiennictwo, to kara powinna być współmierna do przewinienia. Z pewnością fiskus nie powinien jej wtedy wymierzać w maksymalnej wysokości. W wyroku z 1 kwietnia 2009 r. (II FSK 1918/07) NSA orzekł, że nie ma podstaw do zastosowania kary porządkowej, jeśli zachowanie określonej osoby utrudnia postępowanie, ale nie mieści się w zakresie art. 262 ordynacji podatkowej.

Konieczna informacja i uzasadnienie

Osoba, na którą nałożono pieniężną karę porządkową, musi zostać poinformowana, za jakie naruszenie obowiązku została ukarana, ze wskazaniem konkretnego przepisu. Fiskus powinien też – co podkreślają sądy administracyjne – uzasadnić wysokość orzeczonej kary. Wystarczające jest, gdy wskaże, jakie okoliczności wziął pod uwagę przy orzekaniu kary w konkretnej wysokości, uwzględniając stan majątkowy podatnika i okres uchylania się od wykonania czynności.

Sankcji da się uniknąć

Kara porządkowa nakładana jest w formie postanowienia, na które przysługuje zażalenie. A to oznacza, że nawet jeśli podatnik zostanie nią ukarany, może próbować jej uniknąć. W tym celu może skorzystać z dwóch możliwości. Jedna to wspomniane zażalenie, druga zaś to wniosek o uchylenie postanowienia o nałożeniu kary porządkowej. Wynika tak z przepisów ordynacji podatkowej, ale potwierdza to również wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 października 2008 r. (I FSK 1327/07). Sąd stwierdził w nim, że orzeczenie o ukaraniu karą porządkową może podlegać wzruszeniu za pomocą dwóch różnych środków prawnych. Pierwszym jest wynikające z art. 262 § 5 ordynacji podatkowej zażalenie. Drugim natomiast jest wynikające z art. 262 § 6 ordynacji podatkowej usprawiedliwienie nieobecności wraz z wnioskiem o uchylenie kary porządkowej. „Oba te tryby są niewątpliwie odrębne i niezależne od siebie, zwłaszcza że w obu odmienny jest tryb procedowania, jak i przesłanki, które podlegają badaniu. W konsekwencji, mimo że u ich podstaw spoczywa ta sama okoliczność prawna (podjęcie orzeczenia o ukaraniu karą porządkową), toczą się one w istocie niezależnie od siebie" – wynika z uzasadnienia.

Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi zażalenie z art. 262 § 5 ordynacji podatkowej ma priorytet przed wnioskiem o uchylenie kary z art. 262 § 6. Karę porządkową można bowiem uchylić jedynie, gdy została nałożona w sposób prawidłowy, zgodny z przesłankami przewidzianymi w art. 262 § 1 ordynacji podatkowej (wyrok z 19 października 2010 r., I SAB/Łd 8/10).

Potrzebny wniosek

Jeśli podatnik złoży wniosek o uchylenie postanowienia o nałożeniu kary porządkowej (patrz wzór) i usprawiedliwi w nim swoje niestawiennictwo, a organ podatkowy je zaakceptuje, to kary da się uniknąć, bo fiskus ją uchyli. Przy czym przyczyną usprawiedliwiającą niestawiennictwo – zdaniem NSA – może być każda okoliczność w sposób dostateczny uzasadniająca (dowodząca lub uprawdopodobniająca) okoliczność, że wezwany do stawiennictwa nie mógł się stawić z przyczyn natury obiektywnej (wyrok z 29 października 2009 r., II FSK 811/08). Podobnie wynika z wyroku WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 5 maja 2011 r. (I SA/Go 193/11). Sąd stwierdził w nim, że art. 262 § 6 ordynacji podatkowej ogranicza możliwość wzruszenia postanowienia o nałożeniu kary „tylko do przypadku, gdy skarżący chciał stawić się na wezwanie, lecz nie stawił się z przyczyn obiektywnych, które usprawiedliwiają niestawiennictwo strony, np. niestawiennictwo na skutek choroby, nagłego wypadku itp.".

Podatnik nie może jednak zwlekać ze złożeniem takiego wniosku. Ma na to siedem dni, przy czym termin ten liczy się od doręczenia postanowienia o nałożeniu kary.

O tym, czy złożyć wniosek o uchylenie kary porządkowej, czy napisać zażalenie, decyduje podatnik. Przypomniał o tym NSA w wyroku z 11 marca 2010 r. (II FSK 1725/08). Gdyby pojawiły się wątpliwości interpretacyjne dotyczące tego, czy podatnik wnosi zażalenie na postanowienie o ukaraniu karą porządkową czy wniosek o uchylenie tej kary, decydujące znaczenie ma zawsze treść zarzutów i wniosków zawartych w tym piśmie. Orzekł tak NSA w wyroku z 6 marca 2002 r. (I SA/Łd 344/00). Gdyby nadal pozostawały wątpliwości, fiskus powinien wezwać ukaranego do uzupełnienia braków pisma.

Jeśli podatnik nie ma się jak usprawiedliwić, to nałożoną karę powinien zapłacić. Ma na to siedem dni od doręczenia postanowienia o jej nałożeniu.

Wzór wniosku o uchylenie postanowienia o ukaraniu karą porządkową

Warszawa, 13 lutego 2015 r.

Jan Iksiński

ul. Przykładowa 1

00-001 Warszawa

Do

Naczelnika Urzędu Skarbowego

w Warszawie

nr US 11/4056-49/14

WNIOSEK

o uchylenie postanowienia o ukaraniu karą porządkową

Na podstawie art. 262 § 6 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (tekst jedn. DzU z 2012 r. poz 749 ze zm.) wnoszę o uchylenie postanowienia naczelnika Urzędu Skarbowego w Warszawie z 5 lutego 2015 r. (nr US 11/4056-49/14) doręczonego mi 9 lutego 2015 r. o ukaraniu karą porządkową w kwocie 600 zł.

Uzasadnienie

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Warszawie postanowieniem z 5 lutego 2015 r., na podstawie art. 262 § 1 pkt 3 ordynacji podatkowej, ukarał mnie karą porządkową w kwocie 1200 zł z powodu opuszczenia miejsca przeprowadzenia czynności przed jej zakończeniem, bez zezwolenia pracownika organu podatkowego.

Nałożoną karę uważam za nieuzasadnioną. 4 lutego 2015 r. byłem przesłuchiwany w Urzędzie Skarbowym w Warszawie w charakterze świadka. Po złożeniu zeznań opuściłem urząd i udałem się do domu, gdyż nikt z pracowników organu nie uprzedził mnie, że będę jeszcze konfrontowany z innymi świadkami i podatnikiem. Nie było również takiego pouczenia w wezwaniu. Gdybym został o tym powiadomiony, pozostałbym do końca przeprowadzanych czynności.

Z tych wszystkich względów wniosek swój uważam za uzasadniony i na podstawie art. 262 § 6 ordynacji podatkowej wnoszę jak na wstępie.

Jan Iksiński

(podpis podatnika)

Załącznik:

wezwanie w charakterze świadka

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL