fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Teksańczyków zastąpią dragoni

Żołnierze brytyjscy w Polsce
MON, Justyna Balik jb Justyna Balik
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
W Żaganiu rozpoczynają się manewry „Black Eagle-14”. Polscy pancerniacy ćwiczą razem z Brytyjczykami.
NATO wzmacnia obecność na tzw. flance wschodniej. W Polsce przebywa obecnie ponad 1,5 tys. zagranicznych żołnierzy. Są Brytyjczycy, Amerykanie, Holendrzy i Kanadyjczycy.
– Dotychczasowe porozumienia gwarantują nam stałą rotacyjną obecność wojsk sojuszniczych do końca 2015 roku, ale jednocześnie na szczycie sojuszu w Newport został przyjęty zapis, że będzie ona realizowana dopóty, dopóki będzie to potrzebne – mówi gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. – Szczegóły obecności wojsk NATO na terenie Polski od 2016 roku zostaną ustalone w czasie lutowego szczytu ministrów obrony krajów NATO. Oczekujemy, że ta obecność będzie kontynuowana.
Największą grupą obcych wojsk, które przebywają w Polsce, są teraz żołnierze z 12. Brygady Pancerno-Zmechanizowanej brytyjskiej armii. Jest ich ponad tysiąc. Do Polski przerzucili oni kilkaset pojazdów, w tym czołgi Challenger 2 oraz wozy piechoty Warrior. Wyspiarze wezmą udział w szkoleniu „Black Eagle-14", które rozpoczyna się na poligonie w Żaganiu. Po polskiej stronie w manewrach będzie zaangażowanych około tysiąca wojskowych – z 10. Brygady Kawalerii Pancernej, w tym batalion czołgów Leopard 2A4. W ćwiczeniach wezmą udział także piloci śmigłowców i samolotów F-16 oraz żołnierze z 6. Brygady Powietrznodesantowej.
– Będzie to szkolenie ogniowe, taktyczne, planowany jest także trening sztabowy. Żołnierze będą ćwiczyli m.in. natarcie i obronę, kierowanie ogniem, odbędą się także ostre strzelania – mówi kpt. Justyna Balik z 10. Brygady Kawalerii Pancernej.
Szkolenie potrwa do 28 listopada.
Równocześnie na poligonie w Drawsku Pomorskim ćwiczą żołnierze 1. Brygady Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii Armii Amerykańskiej. Do Drawska przyjechało ponad 200 Teksańczyków (tam jest siedziba jednostki), którzy przywieźli ze sobą 10 czołgów M1 Abrams i transportery M2A3 Bradley. Jednostka ta bierze udział w rotacyjnym szkoleniu Heavy Detachment.
Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu dołączy około 300 żołnierzy z 412. Batalionu Wsparcia Logistycznego, który stacjonuje w Niemczech. Amerykańscy pancerniacy będą w Polsce do świąt Bożego Narodzenia. Potem zastąpią ich amerykańscy żołnierze z 2. Pułku Kawalerii, który stacjonuje w Vilseck (Bawaria) w Niemczech. Jednostka ta wyposażona jest w nowoczesne transportery opancerzone Stryker. Żołnierze z tej jednostki nawiązują do tradycji pułku dragonów, który powstał na początku XIX wieku. Wojskowi z tej jednostki w przeszłości brali udział m.in. w walkach toczonych z Indianami, wojnie secesyjnej, I i II wojnie światowej, potem stacjonowali w pobliżu granicy NRD i Czechosłowacji.
– Według deklaracji złożonych przez amerykańskich wojskowych ich oddziały rotacyjnie będą służyły na terenie Polski do końca przyszłego roku, szczegóły pobytu wojsk amerykańskich są właśnie doprecyzowywane – mówi ppłk Artur Goławski, rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
W czasie ubiegłotygodniowej wizyty w Berlinie wicepremier Tomasz Siemoniak rozmawiał m.in. na temat udziału w tych ćwiczeniach także żołnierzy Bundeswehry.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA