fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Odwołana rewolucja w rządzie

Przyszła premier Ewa Kopacz weźmie do rządu Cezarego Grabarczyka – obecny wicemarszałek Sejmu zostałby ministrem sprawiedliwości. Byłaby to jedna z nielicznych istotnych zmian w porównaniu z gabinetem Donalda Tuska
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Donald Tusk widzi Cezarego Grabarczyka jako wicepremiera. ?Nie podoba się to Ewie Kopacz.
Tusk i Kopacz spotkali się wczoraj, żeby zacząć uzgadniać skład rządu. Poróżnili się w dwóch kwestiach, które są pochodną wewnętrznej sytuacji w Platformie. Tusk naciska, aby ministrem sprawiedliwości i wicepremierem w rządzie Kopacz został obecny wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk. To lider spółdzielni – czyli partyjnej frakcji grupującej regionalnych liderów lojalnych wobec Tuska. Przez ostatnie lata szef rządu korzystał ze wsparcia spółdzielni podczas swych wojen ze stronnikami Grzegorza Schetyny.
Kopacz jest bliska spółdzielni, ale nie chce dodatkowo wzmacniać tej frakcji w swym rządzie, bo i tak po Tusku odziedziczy jednego jeszcze spółdzielcę – Andrzeja Biernata, ministra sportu.
Kopacz zgadza się dać Grabarczykowi resort sprawiedliwości, ale nie uśmiecha się jej powierzanie mu stanowiska swego zastępcy w rządzie. Wolałaby awansować szefa MON Tomasza Siemoniaka, który był jej konkurentem w staraniach o stanowisko szefa rządu. O tekę wicepremiera stara się także szef MSZ Radosław Sikorski, ale ma mniejsze szanse. Mimo to prawdopodobnie zostanie w rządzie i nadal będzie kierował polską dyplomacją.
Kopacz chciałaby także wykonać gest pod adresem środowiska Schetyny, oferując tekę ministra kultury jednemu z najtwardszych schetynowców – Rafałowi Grupińskiemu, w tej chwili szefowi Klubu PO. Jako marszałek Sejmu darła z nim koty, a Grupiński był jedynym członkiem zarządu Platformy, który zakwestionował kandydaturę Kopacz na szefową rządu.
– To byłoby zagranie czysto polityczne. Trzeba wysłać sygnał jedności do partii, a wzięcie samego Schetyny do rządu nie wchodzi w grę – tłumaczy współpracownik Kopacz. Wciągnięcie Grupińskiego do rządu dałoby też Kopacz szansę, by postawić na czele Klubu PO swojego człowieka. Tyle że powierzenie jakiemukolwiek stronnikowi Schetyny teki w rządzie to druga kwestia, na którą nie chce się zgodzić Tusk.
Skoro teka w resorcie sprawiedliwości dla Grabarczyka jest pewna, znaczy to, że przesądzone są losy ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego, jednego z liderów partyjnej frakcji konserwatywnej. Potwierdzają to nasi rozmówcy w jego otoczeniu. – Biernacki jest już spakowany. Mówi, że nie będzie pracował w nowym rządzie – twierdzi jeden z nich.
Zresztą – jak twierdzą współpracownicy Ewy Kopacz – środowiska konserwatywne Platformy nie będą w jej rządzie obecne. Trwają poszukiwania kandydata na szefa MSW, bo bohater afery taśmowej Bartłomiej Sienkiewicz został przez Kopacz skreślony. Wcześniej spekulowano, że to Biernacki mógłby się przenieść z resortu sprawiedliwości do MSW, ale tak się nie stanie.
Kopacz znalazła się w pułapce. Tuż po wyborze na przewodniczącego Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział, że w nowym rządzie nastąpi „całościowa" zmiana. Tyle że w tej chwili wygląda na to, że rewolucji nie będzie.
Według naszych informacji nie dojdzie do żadnych znaczących zmian personalnych w resortach gospodarczych. Na swych stanowiskach mają pozostać minister finansów Mateusz Szczurek, minister skarbu Włodzimierz Karpiński oraz minister środowiska Maciej Grabowski. Do rządu chciałby wrócić poprzedni minister finansów Jacek Rostowski, któremu nie udało się dostać ani do europarlamentu, ani do Komisji Europejskiej. Ale – jak się dowiadujemy – takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, bo byłoby trudne do wytłumaczenia wyborcom.
Na swoich stanowiskach mają pozostać panie minister odpowiedzialne za oświatę i naukę – Joanna Kluzik-Rostkowska oraz Lena Kolarska-Bobińska.
W rządzie niezmieniona pozostanie także drużyna PSL. Wicepremierem i ministrem gospodarki będzie nadal szef ludowców Janusz Piechociński, ministrem rolnictwa Marek Sawicki.
Dziś Ewa Kopacz ma się spotkać z prezydentem, który powierzy jej misję tworzenia rządu. Ale składu swej Rady Ministrów pani premier jeszcze Bronisławowi Komorowskiemu nie przedstawi.
Marszałek Sejmu zapowiedziała, że zaprzysiężenie nowego rządu powinno nastąpić w przyszłym tygodniu. Od tego momentu Kopacz będzie miała 14 dni na wygłoszenie exposé i uzyskanie wotum zaufania. Chce to zrobić na dodatkowym posiedzeniu Sejmu po 26 września.
Wczoraj prezydent przyjął dymisję premiera Donalda Tuska i całego rządu. Jednocześnie powierzył mu sprawowanie urzędu do czasu powołania nowej Rady Ministrów. – Ważniejszego zadania już nie będę miał. Być premierem Polski to jest największe i najcudowniejsze wyzwanie – mówił Tusk.
Prezydent stwierdził, że odchodzący premier wyrusza teraz w daleką podróż, oraz wręczył mu jako prezent busolę i kompas. – To spuentowanie 25-lecia polskiej wolności i dziesięciu lat członkostwa w Unii Europejskiej – dodał, odnosząc się do wyboru Tuska na szefa Rady Europejskiej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA