fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Sondaż: boimy się tylko Rosji

Jędrzej Bielecki
Polacy uważają, że Polsce zagraża tylko jedno – imperialne plany Kremla. Co na to NATO?
Agresywna polityka Rosji jest największym problemem w Polsce i regionie, ale na świecie schodzi na drugi plan. Polacy są przekonani, że największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa całej ludzkości jest terroryzm islamski.
To konkluzja z badania IBRiS (dawniej IBRiS Homo Homini) dla Fundacji Instytutu Studiów Wschodnich, organizatora Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Zdaniem 69 proc. Polaków Rosja jest supermocarstwem, ale wpływy Moskwy zmniejszają się, im dalej od naszych granic. Gdy pytanie dotyczy zagrożeń dla Polski, na Rosję wskazuje 84 proc. z nas. Tylko 9 proc. badanych wymienia inne zagrożenia, 4 proc. wskazuje na terroryzm islamski.
Jednak sytuacja odwraca się przy pytaniu o zagrożenia dla świata. Połowa Polaków wskazuje, że dla świata najgroźniejsi są fanatyczni islamiści, ?a 37 proc. – że Rosja.
W odpowiedzi na pytanie, jak powinniśmy się bronić, 55 proc. Polaków wskazuje na unijną armię, a aż 83 proc. chce wspólnych zakupów surowców, czyli unii energetycznej. Jednocześnie większość z nas sprzeciwia się tworzeniu z Europy superpaństwa na wzór USA.
Drogę do stabilizacji regionu widzimy w integracji Ukrainy z Zachodem. Choć tylko ?36 proc. Polaków postrzega ją jako państwo nam przyjazne, to 59 proc. chciałoby Ukrainy w NATO i UE.
Złudzeń co do intencji Moskwy nie mają także zebrani od wczoraj w Walii przywódcy NATO.
– Rosja pogwałciła podstawy prawa międzynarodowego, okupując Krym, wysyłając żołnierzy na wschód Ukrainy i podważając niepodległość suwerennego państwa – mówił gospodarz spotkania premier David Cameron. A sekretarz generalny NATO uznał forsowany przez Moskwę plan pokojowy dla Ukrainy za „nieszczery".
Na znak solidarności z Kijowem przywódcy pięciu największych państw sojuszu przed rozpoczęciem szczytu poświęcili godzinę na osobne spotkanie z Petrem Poroszenką (na zdjęciu). Ukraiński prezydent spodziewa się zgody NATO na przekazanie przez poszczególne kraje NATO broni dla Kijowa, choć wciąż nie jest jasne, kto i jakiego typu uzbrojenie miałby dostarczyć.
Sojusz nie zamierza natomiast bezpośrednio angażować żołnierzy na Ukrainie. Także przyjęcie Ukrainy do NATO, o co zabiega Poroszenko, nawet w odległej perspektywie wydaje się mało realne. Co prawda prezydent USA opowiedział się za utrzymaniem otwartych drzwi dla Kijowa, ale Niemcy i Francja są temu zdecydowanie przeciwne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA