fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Notariusze

Bubel prawny powoduje, że notariusze zasypują starostów aktami

www.sxc.hu
Iwona Trusewicz
Przez błędną nowelizację prawa rejenci zasypują starostów wszystkimi aktami poświadczenia dziedziczenia. Nawet tymi niedotyczącymi nieruchomości.
Notariusze mają kłopot z określeniem, któremu staroście i jakie akty poświadczenia dziedziczenia mają przekazywać. Robią to w celu wprowadzenia zmian w ewidencji gruntów i budynków. To efekt obowiązującej od połowy lipca wadliwej nowelizacji prawa geodezyjnego i kartograficznego.

Spadek bez ziemi

Ustawa zobligowała rejentów do przekazywania "właściwemu staroście" aktów poświadczenia dziedziczenia. Stwierdzają one nabycie spadku przez wskazane osoby. Przed 12 lipca notariusze nie mieli takiego obowiązku. Przekazywali starostom tylko odpisy aktów notarialnych zmieniające stan prawny nieruchomości. To jednak nie budziło zastrzeżeń, gdyż nieruchomość była określona w akcie notarialnym, a właściwość starosty była ustalana przez jej miejsce położenia.
Po znowelizowaniu ustawy notariusze nagle stanęli przed pytaniem, jakie dokumenty poświadczające dziedziczenie są zobowiązani przesyłać staroście. Rejenci nie muszą bowiem ustalać, czy zmarły pozostawił jakieś nieruchomości. Poświadczają tylko, kto i jaką część spadku nabywa. Spadkobiercy także nie muszą mówić, co jest w masie spadkowej. Czasem nawet nie wiedzą o pozostawionym mieniu. Możliwa jest też sytuacja, w której w skład spadku nie wchodzi żadna nieruchomość.
Rejenci muszą stosować więc literalne brzmienie ustawy.
– Do czasu uzyskania od Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oficjalnej wykładni należy przyjąć, że notariusze są zobowiązani do przesyłania wszystkich odpisów aktów poświadczenia dziedziczenia – stwierdza Małgorzata Radziuk, wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej.
Powoduje to zalew ewidencji gruntów zbędnymi dokumentami. Dlatego MAiC, autor noweli, chce określić sposób jej realizacji. Jednak mimo że ustawa już obowiązuje, resort nie jest zdolny przedstawić konkretów.

Który jest właściwy

Notariusze nie wiedzą też, do którego starosty wysyłać odpisy. Jest to związane z tym, że spadkobiercy mogą poświadczyć dziedziczenie u dowolnego rejenta w kraju, niezależnie od miejsca śmierci spadkodawcy czy miejsca położenia nieruchomości.
– Możliwe są dwie interpretacje „właściwego starosty": starosta właściwy według siedziby kancelarii lub według ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy. Obie interpretacje są, w świetle obowiązujących przepisów prawa, dopuszczalne. Powoduje to trudności interpretacyjne, które powinny być wyjaśnione – zauważa Radziuk.
KRN oczekuje doprecyzowania przepisów tak, by rejenci musieli przesyłać akty poświadczenia dziedziczenia tylko wówczas, gdyby stwierdzały dziedziczenie gospodarstwa rolnego lub dokonanie zapisu windykacyjnego nieruchomości.
Notariusze podkreślają też, że gdyby projekt dostali do zaopiniowania, tych problemów zapewne by nie było. MAiC twierdzi, że każdy mógł zgłosić swoje uwagi do projektu w trakcie konsultacji społecznych.
Opinia dla „Rz"
Roman ?Czernikiewicz, prezes Rady Izby Notarialnej ?w Szczecinie
Znowelizowany art. 23 prawa geodezyjnego i kartograficznego? jest moim zdaniem bublem legislacyjnym, mimo że w zasadzie problem dotyczy tylko ośmiu słów. Z ustawy nie wynika, komu ?i jakie akty poświadczenia dziedziczenia notariusze mają obowiązek wysyłać. Przepis ma sens jedynie wtedy, gdy w skład spadku wchodzą nieruchomości, a spadkobiercy o nich wiedzą i podali? je notariuszowi przy sporządzaniu aktu. Wtedy zmiany w ewidencji gruntów dokonywane są niejako automatycznie. Jednak przez nieprecyzyjny przepis notariusze zasypują starostów aktami, ?z których wiele jest dla nich nieprzydatnych. Ustawodawca, niestety, nie pomyślał, i chcąc ułatwić życie urzędnikom ewidencji gruntów, stworzył przepis, który nie ma większego sensu.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA