fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Saryusz-Wolski: "Biały konwój" to pretekst do inwazji

Jacek Saryusz-Wolski
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Nazywanie rosyjskiego konwoju pomocą humanitarną jest żartem. To akcja propagandowa lub pretekst do inwazji - twierdzi polityk PO
Od kilku dni między Rosją a Ukrainą trwały kłótnie i zamieszanie w sprawie wysłania rosyjskiego konwoju z pomocą humanitarną na objęte wojną tereny wschodniej Ukrainy. Dziś kolumna 280 białych wojskowych kamazów ma dotrzeć - przez Charków - na terytorium Ukrainy. Zdaniem europosła PO Jacka Saryusza-Wolskiego, w najlepszym wypadku konwój to kremlowska akcja propagandowa. W najgorszym, próba wszczęcia otwartej wojny.
- Wystarczy, że ciężarówki wjadą, czegokolwiek nie miałyby one na pokładzie, i ktoś rzuci jeden granat, wtedy wkroczą wojska rosyjskie, aby konwój chronić, czyli jest pretekst do inwazji - mówił dziś rano w TVN24. Nawet jeśli do tego nie dojdzie, polityk PO uważa pomysł za przewrotny i nie wierzy w dobre intencje Moskwy.
- To pokazywanie światu, że Rosja jest dobroczyńcą wschodniej Ukrainy, co jest oczywiście wielkim fałszem. Wystarczy bowiem, aby nie wysyłała na Ukrainę swoich wojskowych i najemników, nie niszczyła miast i nie zabijała ludności Jego zdaniem pomoc humanitarną można by zorganizować w bezpieczniejszy i lepszy sposób. - Wielkimi samolotami transportowymi, które ma i wypożycza światu Ukraina, można przerzucić dowolną ilość leków i żywności. Problem wtedy tylko w tym, aby najemnicy we wschodniej Ukrainie dopuścili do tego, żeby je dowieźć do tych, którzy tego potrzebują - powiedział Saryusz-Wolski.
Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA