Paweł Lisicki: Mowa pełna nienawiści

Ostatnie orędzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z pewnością przejdzie do historii. Doszło do tego, że na jego temat zabrała głos przewodnicząca nowojorskiej rady miejskiej. Iście globalny efekt.
Pani Christine Quinn, jak donoszą media – „zadeklarowana lesbijka“, uznała, że w swym przemówieniu Kaczyński prześladował gejów, używając do tego ich zdjęć. Poruszona tym aktem agresji postanowiła wydać stosowne oświadczenie, w którym napisała, że „słów pełnych nienawiści nie można tolerować“. Szkoda, że pani Quinn nie wyjaśniła, na czym owe pełne nienawiści słowa polegają. Czy chodziło o stwierdzenie, że w Polsce należy szanować przyjęte przez większość zasady moralne?Wcześniej w sprawie zabrał głos Brendan Fay, jeden z przedstawionych na wykorzystanej w orędziu ilustracji szczęśliwych nowożeńców. Pan ten udał się do polskiego konsula generalnego w Nowym Jorku, któremu poskarżył się, że Lech Kaczyński nie odpowiedział na propozycję spotkania. Tenże Fay powiedział również, że „użycie naszych zdjęć (...) ukazuje fundamentalny brak zrozumienia, a także brak szacunku dla godności gejów i lesbijek“.I znowu nie wiem...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL