fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Samorządowcy z wyrokami

Rzeczpospolita
Skazani rządzą w gminach i powiatach. Radny z wyrokiem powinien tracić mandat. Ale często chronią go koledzy z rady, nie podejmując uchwały. Tak jest na przykład w Piszu
Zgodnie z prawem prezydent, wójt, burmistrz czy radny skazani za przestępstwa umyślne tracą mandat. Ale tak jest tylko w teorii.
Irena O. – radna powiatu piskiego i sekretarz gminy Ruciane-Nida na Mazurach, prawie rok temu została skazana za jazdę po pijanemu. Do dziś jest i radną, i sekretarzem, a jeszcze została członkiem zarządu powiatu. A co z wyrokiem? – Wojewoda wysłał w 2007 roku do przewodniczącego rady powiatu wezwanie do podjęcia uchwały o wygaśnięciu mandatu pani Ireny O. Kiedy radni nie podejmowali odpowiedniej uchwały, wojewoda wydał decyzję zastępczą i wygasił mandat radnej – opowiada Walery Piskunowicz, dyrektor delegatury Państwowego Biura Wyborczego w Olsztynie. – Zrobił to jednak dzień przed ostatecznym terminem, kiedy uchwałę o wygaśnięciu mandatu powinni podjąć radni powiatowi.
A rada zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Ten uznał, że wojewoda wygasił mandat niezgodnie z prawem. – Powinien poczekać, aż radzie minie termin na podjęcie odpowiedniej uchwały – mówi Piskunowicz. Dlaczego radni mimo wezwań sami nie podjęli takiej decyzji? – Bo nie – odpowiada „Rz” Andrzej Nowicki, starosta powiatu piskiego. – Jest wojewoda, który jeśli zechce, to podejmie decyzje o wygaśnięciu mandatu pani radnej. Czekamy na to, my takiej uchwały podejmować nie będziemy – zapowiada. Jeśli jednak wojewodzie w końcu uda się wygasić mandat radnej O., nadal będzie mogła pełnić bardzo ważną funkcję w urzędzie gminy i pracować jako sekretarz. Zgodnie z prawem mandat tracą bowiem samorządowcy wybierani i mianowani. A sekretarz jest powoływany przez radę na wniosek wójta. I tylko rada na wniosek wójta może go odwołać. – Ze skazanymi sekretarzami jest problem, bo prawo jest nieprecyzyjne – twierdzi Piotr Wołkowicz, wójt gminy Sorkwity na Mazurach. Tam 11 marca sąd skazał sekretarz gminy Marzenę M. za udział w fałszowaniu wyborów samorządowych w 2006 roku na korzyść obecnego wójta. – Pracownik samorządowy musi być bez skazy – mówi Wołkowicz. – Ale nie wiem, czy mam prawo wnioskować do radnych o odwołanie pani M. Radcy gminy zapytali już prezesa Rady Ministrów, jak w takich sytuacjach postępować. Masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.kowalewski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA