Nieetyczni reklamodawcy nie są bezkarni

W ostatnich dniach sporo kontrowersji wywołała kampania reklamowa pod hasłem “Virginity – warto być dziewicą!”
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Klienci mogą kwestionować reklamy, jeśli uważają je za nieeetyczne lub łamiące prawo. Firma, która dopuściła się nieprawidłowości, może zostać surowo ukarana
W ostatnich dniach sporo kontrowersji wywołała kampania reklamowa marki odzieżowej House – giełdowej firmy Artman – pod hasłem “Virginity – warto być dziewicą!”. Marka kierowana jest głównie do młodzieży (osób mających 15 – 25 lat). Reklamy przedstawiają młode osoby wykonujące gesty kojarzące się z seksem. Na innych plakatach pojawiają się te same osoby, ale w charakteryzacji odwołującej się do stereotypów osób religijnych, np. ze sznurem koralików w dłoni kojarzącym się z różańcem. Towarzyszą im napisy: “Strzeż mnie, ojcze”, “Znam 69 sposobów na zachowanie dziewictwa”. Częścią kampanii reklamowej jest też zbieranie podpisów pod projektem ustawy promującej dziewictwo i czystą miłość.Część internautów (m.in. na grupie dyskusyjnej związanej z kościołem św. Anny w Warszawie) uważa, że te reklamy naruszają uczucia religijne chrześcijan. Zachęcają, aby wysyłać skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL