fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wrocław poczeka na większe lotnisko

Wikipedia
Wrocławskie lotnisko może mieć problemy z rozbudową. O grunty upomnieli się byli właściciele
Dawni właściciele gruntów mogli się o nie ubiegać, bo planowana rozbudowa lotniska nie rozpoczęła się w ciągu siedmiu lat od wywłaszczenia. Obecnie wykup tych samych gruntów kosztowałby miasto dodatkowe 15 – 18 mln zł.
– Miasto, jeden z udziałowców wrocławskiego portu, stwierdziło, że tereny, na których port miał się rozbudowywać, należą do niego i przekaże je na potrzeby lotniska – mówi Zbigniew Salek, były wiceprezes portu wrocławskiego. – Jednak kiedy w lipcu zeszłego roku wystąpiliśmy o pozwolenie na budowę, okazało się, że sprawy własności gruntu nie są uregulowane, bo upomnieli się o niego byli właściciele. Projekt budowlany jest, gdyby nie problemy z gruntami, władze portu do rozbudowy przystąpiłyby w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Pieniądze na inwestycje zarezerwowano: ok. 80 mln zł w budżetach miasta i regionu oraz ok. 50 mln euro w ramach dotacji unijnych. Budowa miała potrwać mniej więcej dwa lata.
Teraz niewykluczone, że całą procedurę wywłaszczeniową trzeba będzie powtarzać. Może to potrwać nawet trzy lata, czyli rozbudowa lotniska zakończyłaby się z końcem 2012 roku – po ME w piłce nożnej. Port może również odkupić nieruchomość lub zamienić się z jej właścicielem, co mogłoby przyspieszyć formalności. –Na wykupienie nieruchomości lotnisk nie stać – mówi Tomasz Klosowski, wiceprezes portu gdańskiego. – Poza tym za grunty wywłaszczone płaci gmina, a koszty wykupu ponoszą spółki zarządzające portami. By przyspieszyć pozyskanie niezbędnych nieruchomości, niektóre porty wymieniają się gruntami. Tak zrobiły Gdańsk oraz Szczecin. Lotnisko w Gdańsku wejdzie w posiadanie wszystkich niezbędnych do rozpoczęcia rozbudowy gruntów za trzy miesiące. Port Szczeciński natomiast już dwa lata temu wymienił się gruntami z Lasami Państwowymi. Niezbędne jest uchwalenie specjalnej ustawy, na podstawie której porty lotnicze będą mogły szybciej pozyskiwać nieruchomości pod swoje inwestycje, tak jak mogą robić drogowcy czy kolejarze. Ważne jest też, by wywłaszczenie mogło być przeprowadzone również pod inwestycje okołolotniskowe, takie jak hotele czy parkingi – to sposób, zwłaszcza dla mniejszych lotnisk, na pozyskanie inwestora. Wywłaszczenie odbywa się na konkretny, ustalony przez gminę cel, nie byłoby więc niebezpieczeństwa, że zamiast hotelu na danym grucie powstanie np. pole golfowe.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA