fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Inwestycje ruszyły, ale do boomu jeszcze daleko

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Mimo zaskakująco dobrych wyników gospodarki ?w I kwartale ekonomiści nie podnoszą prognoz ?na cały rok.
Inwestycje w I kwartale były aż o 10,7 proc. większe niż rok wcześniej – podał GUS. To prawdziwa niespodzianka, bo jeszcze w końcu 2013 r., gdy już zaczynało się gospodarcze ożywienia, wydatki prorozwojowe wzrosły ledwie o 2 proc., a dwucyfrowy wynik udało się osiągnąć ostatni raz w IV kw. 2011 r.

Konsumpcja przyspiesza

Dzięki zaskakującemu odbiciu w inwestycjach wysokie jest też tempo rozwoju gospodarki. PKB w I kw. wzrósł o 3,4 proc. – podał w piątek GUS. To o 0,1 pkt proc. więcej, niż pokazały tzw. szybkie szacunki PKB z połowy maja. Oprócz inwestycji w największym stopniu gospodarkę napędzał popyt konsumpcyjny. Wzrósł o 2,6 proc., co jest najlepszym wynikiem połowy 2011 r. Oznacza to, że to popyt krajowy, a nie jak dotychczas eksport, stał się głównym motorem rozwoju.
Gdyby przez cały rok gospodarka rozwijała się tak jak w I kwartale, w całym roku wzrost PKB mógłby wynieść nawet 4 proc. A jednak ekonomiści nie zmieniają swoich prognoz na 2014 r. – Podtrzymujmy nasz szacunek 3,5-proc.  wzrostu PKB – mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku. – Przewidujemy, że w drugim kwartale wzrost będzie trochę niższy niż w pierwszym, właśnie przez inwestycje. Ich znakomity wynik to w pewnej części efekt pogody, co jest nie do powtórzenia w kolejnych kwartałach.
Ekonomiści Plus Banku wyliczają, że ten efekt podbił dynamikę inwestycji o nie więcej niż 1 pkt proc. Do tego należy też dodać „sztuczny" efekt zmian preferencji podatkowych w VAT na zakup aut z kratką, które w I kwartale mocno podbiły zakup samochodów przez przedsiębiorstwa. Te wydatki inwestycyjne dołożyły do ogólnego wzrostu inwestycji 1,5–2 pkt proc.
– Łącznie efekty podatkowe i pogodowe podbiły dynamikę inwestycji o ok. 2,5–3,0 pkt proc. – analizuje Rafał Sadoch, ekonomista Plus Banku. – Mimo to wzrost inwestycji był solidny. To dobry prognostyk na kolejne kwartały, choć należy oczekiwać, że dynamika inwestycji nie będzie w najbliższej przyszłości aż tak wysoka jak w I kw. – podkreśla. Sadoch prognozuje, że w II i III kw. wzrost gospodarczy ustabilizuje się w przedziale 3,4–3,5 proc., w IV kw. przyspieszy do ok. 3,9 proc., dzięki silniejszemu napływowi środków unijnych. – Podtrzymujemy naszą dotychczasową prognozę wzrostu PKB w całym 2014 r. na poziomie 3,5 proc. – dodaje Sadoch.
– Prognoz wzrostu na ten rok nie zmieniliśmy istotnie, nadal prognozujemy ok. 3,3 proc. – mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. – Inwestycje nadal będą rosły, choć nie tak szybko jak w I kw. Po stronie popytu krajowego widzimy rosnącą rolę konsumpcji prywatnej i – wreszcie – szybszej odbudowy zapasów. Spodziewamy się też, że import będzie rósł coraz szybciej w porównaniu z eksportem, co zresztą już widać było na początku roku – dodaje.

Więcej pracujących

Oczekiwania co do konsumpcji mają uzasadnienie w dobrych danych z rynku pracy. W I kwartale płace realne wzrosły o 3,7 proc., najszybciej od 2008 r.! Na dodatek spada liczba zarejestrowanych bezrobotnych. Stopa bezrobocia w maju spadła do 12,5 proc. z 13 proc. w kwietniu. Do tego podane w piątek przez GUS wyniki badań BAEL (aktywności ekonomicznej ludności) pokazują, że liczba pracujących wzrosła o 1,8 proc. rok do roku wobec 0,5 proc. w IV kw. 2013 r.
Ciekawie zachowują się zapasy przedsiębiorstw. Według danych GUS w I kw. po raz ósmy z kolei spadły – tym razem o 0,1 proc. rok do roku. Gdyby w końcu zaczęły rosnąć w takim tempie jak cała gospodarka, podbiłyby PKB. – Dotychczasowe spadki były sposobem na przetrwanie trudnych czasów, teraz przychodzi czas na uzupełnianie nadwątlonych stanów magazynowych – uważa Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.     —acw
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA