fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Doświadczenie niekonieczne

Rzeczpospolita
Wybór partnera, który poprowadzi oddział pod marką banku, w części opiera się na konkretnych kryteriach, takich jak dotychczasowe doświadczenie biznesowe lub zawodowe kandydata. Ale liczą się też jego tzw. miękkie umiejętności czy wręcz wrażenie, jakie zrobi na osobach prowadzących selekcję
Banki tworzące sieć placówek partnerskich bardzo różnie podchodzą do dotychczasowego doświadczenia biznesowego czy zawodowego partnera. I tak np. BZ WBK określa swoje warunki dość liberalnie. Przyszły partner tego banku musi być osobą fizyczną, mieć polskie obywatelstwo i prowadzić działalność gospodarczą w dowolnej formie prawnej z wyjątkiem spółki cywilnej. Doświadczenie w branży finansowej nie jest wymagane – kandydat może liczyć na kompleksowe szkolenia, które przygotują go do pracy w placówce.
Zbliżone podejście ma Getin Bank, który nie wymaga bezwzględnie ani doświadczenia w branży finansowej, ani w prowadzeniu własnej firmy, choć zaznacza, że obie te cechy są bardzo mile widziane. W grupie najbardziej restrykcyjnych banków znajduje się np. ING, który wymaga, by kandydat miał doświadczenie w sprzedaży lub zarządzaniu sprzedażą, w prowadzeniu własnego biznesu oraz by znał branżę finansową. MultiBank stawia podobne warunki, a dodatkowo chce, by przyszły partner mógł się pochwalić wyższym wykształceniem (dla porównania – AIG Bank i GE Money Bank mówią o wykształceniu przynajmniej średnim). GE Money stawia jeszcze jeden warunek. Jeśli partner banku dotąd prowadził firmy spoza branży finansowej, musi w swojej placówce zatrudnić osobę z doświadczeniem w finansach.
Często powtarzanym żądaniem jest niekaralność, czemu trudno się dziwić, biorąc pod uwagę specyfikę działalności bankowej. PKO BP określa swoje zasady bardzo szczegółowo. Agentem nie może być przedsiębiorca, który sam (lub jego reprezentant) był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo przeciwko mieniu, dokumentom lub inne, którego charakter może mieć wpływ na ocenę rzetelności i wiarygodności. Jednak nawet tam, gdzie niekaralność nie została wpisana na listę warunków bezwzględnie eliminujących kandydata, niechlubna przeszłość na pewno nie pomoże w przejściu postępowania kwalifikacyjnego. Kilka innych banków żąda od przyszłego partnera nie tylko niekaralności, ale także niezalegania z podatkami i dobrej historii kredytowej. Dodatkowo trzeba spełnić kilka stosunkowo prostych wymogów formalnych. Wymagane jest m.in. prowadzenie działalności gospodarczej w formie akceptowanej przez bank (wykluczone są spółki cywilne) oraz zaakceptowanie zakazu konkurencji. W bankowych kryteriach można wreszcie znaleźć trudno mierzalne wymagania odnoszące się do cech osobowościowych kandydata. I tak na przykład AIG Bank szuka osób „energicznych, przedsiębiorczych i pełnych entuzjazmu, którym praca z ludźmi i dla ludzi sprawia radość i przynosi wiele satysfakcji”, ING zwraca uwagę, by kandydat posiadał umiejętność kierowania zespołem, Getin Bank zaś oczekuje „zaangażowania i woli walki”. Trudną do udokumentowania, za to mile widzianą przez banki, cechą kandydata jest też znajomość lokalnego rynku. Kandydat, który zostanie zaakceptowany przez bank, musi zadbać o miejsce, w którym będzie prowadził swój biznes. Jego sytuacja jest najbardziej komfortowa, gdy to bank zapewnia mu gotowy oddział, zlokalizowany i wyposażony zgodnie z obowiązującymi standardami. Takie rozwiązanie jest jednak stosunkowo rzadkie. Na przystosowaną i wyposażoną placówkę mogą liczyć partnerzy Dominet Banku, ING oraz MultiBanku. Znacznie częstsza jest sytuacja, w której wyszukanie lokalu spoczywa na partnerze. Obiekt musi oczywiście spodobać się bankowi. Kryteria stosowane przy ocenie nie różnią się znacząco od stosowanych przy lokalizowaniu własnej placówki. Musi być ona ulokowana w takim miejscu, by mogło do niej trafić jak najwięcej potencjalnych klientów, być dobrze widoczna i łatwo dostępna. Banki wymagają, by był to lokal na parterze, z wejściem od ulicy i dużymi witrynami. Plusem jest także dobry dojazd i miejsca parkingowe niedaleko od wejścia. Wymagana wielkość przyszłej placówki jest określana przez banki w różny sposób. I tak np. Getin Bank wymaga powierzchni od 20 do 70 mkw. Optymalna powierzchnia agencji PKO BP to 25 mkw. BZ WBK mówi o minimum 25 – 30 mkw., jednocześnie zaznaczając, że lepszy byłby lokal 40-metrowy. Także kiosk mBanku powinien mieć powierzchnię około 40 metrów. Więcej wymaga GE Money Bank – tu placówka partnerska musi mieć powierzchnię minimum 60 metrów kwadratowych. Ostatnim kryterium, o którym należy pamiętać, jest dopasowanie lokalizacji do całej sieci obsługi banku. Placówki partnerskie mają tę sieć uzupełniać, a nie konkurować z już istniejącymi oddziałami banku. Dlatego jeśli bank ma własną placówkę w bezpośrednim sąsiedztwie zaproponowanego lokalu, zapewne nie zgodzi się na otwarcie kolejnej, by nie tworzyć sobie lokalnej konkurencji. Nie taki jest przecież cel udostępniania marki banku przedsiębiorcom działającym na własny rachunek. Strategia rozwoju może też przewidywać, że placówki partnerskie są otwierane tylko w określonych lokalizacjach. Na przykład Euro Bank zakłada ich lokowanie w miastach poniżej 25 tys. mieszkańców. Uruchomienie placówki partnerskiej banku oznacza – jak w każdym innym biznesie – sporo wydatków, które przedsiębiorca musi ponieść już na starcie. Pierwsza grupa, charakterystyczna dla modelu partnerskiego, to opłaty licencyjne, pobierane za samo prawo posługiwania się znaną, sprawdzoną marką. Ich wysokość jest określona w regulacjach banków. Warto też pamiętać, że przedsiębiorca, który chce poprowadzić więcej niż jedną placówkę, może negocjować obniżenie jednostkowej stawki. Co ciekawe, kilka banków całkowicie zrezygnowało z naliczania takich opłat. Druga grupa kosztów, z którymi musi się liczyć partner banku, wiąże się z przystosowaniem i wyposażeniem lokalu, w którym będzie prowadzona działalność. Ich wysokość zależy zarówno od zakresu prac remontowych, jakie trzeba w nim przeprowadzić, jak i wymagań banku dotyczących standardu wyposażenia. Wreszcie w kalkulacji pamiętać należy o kosztach związanych z bieżącą działalnością, a więc opłatach za najem lokalu, media czy wynagrodzeniu pracowników. Szacunkowe nakłady związane z prowadzeniem placówek poszczególnych sieci zostały zebrane w tabeli. Oczywiście są to jedynie kwoty orientacyjne – remont i adaptacja może pochłonąć mniejszą lub większą sumę, wysokość czynszu zależy od powierzchni i lokalizacji, liczba zatrudnionych pracowników bezpośrednio wpływa na koszty związane z płacami itp. Można jednak przyjąć, że początkowe nakłady wahają się od kilku do ponad 100 tysięcy złotych. Stosunkowo tanio można zostać właścicielem placówki partnerskiej Pekao SA czy PKO BP. Natomiast osoba zainteresowana poprowadzeniem placówki MultiBanku czy Polbanku musi na starcie wyłożyć sumę z najwyższego przedziału. Jednak MultiBank szacuje, że mimo dość wysokiej początkowej inwestycji break-even point następuje średnio po dziewięciu miesiącach działalności, natomiast po 18 miesiącach inwestycja się zwraca.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA