fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Woda była za ciepła

Rzeczpospolita
Trzy starty w finałach i trzy kwalifikacje olimpijskie dla Pawła Korzeniowskiego, Przemysława Stańczyka i Katarzyny Baranowskiej to polski dorobek z pierwszego dnia zawodów - pisze nasz dziennikarz z Eindhoven
Poranek obiecywał więcej. Paweł Korzeniowski już podczas eliminacji na 400 m stylem dowolnym za jednym startem osiągnął trzy cele: awansował z najlepszym czasem do finału, poprawił rekord życiowy (3.47,70) i osiągnął minimum na igrzyska w Pekinie.
Trener Paweł Słomiński był przed finałem dyplomatą, ale nie krył dobrego nastroju. – Korzeniowski musiał popłynąć szybko, widać było, że zależało mu na dobrym wyniku. Zakwaszenie mięśni nie było duże, raczej miał jeszcze rezerwy. Sądzę, że powinien włączyć się do walki o medale – mówił. Finał nie był jednak popisem Korzeniowskiego. Start wypadł średnio, pierwszy po 50 m był Jurij Priłukow, obrońca tytułu, za nim Włoch Massimiliano Rosolino, Polak czwarty.
Nadzieja pojawiła się po 100 m, tablica pokazała trzecie miejsce Korzeniowskiego, ale za chwilę stało się jasne, że walkę o złoto stoczą Włoch i Rosjanin. Polski pływak tracił miejsce za miejscem, po ostatnim nawrocie walczył tylko o piątą pozycję. Wygrał Jurij Priłukow, przed Rosolino, zwycięstwo Rosjanin wywalczył wspaniałym finiszem na ostatnich metrach. Przemysław Stańczyk miał przed finałem szósty czas eliminacji, do normy olimpijskiej zabrakło mu 0,01 sekundy. Ruszył jako ostatni, ale powoli zbliżał się do rywali. Na mecie był tuż za Korzeniowskim, uśmiechnął się dopiero wtedy, gdy zobaczył, że ma kwalifikację na igrzyska. Katarzyna Baranowska także pojedzie do Pekinu. Program obowiązkowy na 400 m stylem zmiennym wykonała rano, wieczorem mogła się skupić wyłącznie na zdobywaniu medali. Poszło gorzej, niż się spodziewaliśmy. Polka zajęła piąte miejsce. Dla niej pewność startu na olimpiadzie była chyba ważniejsza niż medal, ale trochę niedosytu pozostało. – Nigdy wcześniej nie pływałam tak szybko na treningach. Świat jednak ucieka. Walczyłam z całych sił, ale szybciej płynąć już nie mogłam. Woda była bardzo ciepła, może to mi trochę przeszkadzało. Zobaczymy na 200 m, może moja praca przełożyła się na większą szybkość – mówiła po finale. Alessia Filippi z Włoch zaczęła ten wyścig w tempie na rekord świata, ale energii starczyło jej tylko na obronę złotego medalu przed rywalkami. Pozostałe polskie starty z wtorku trudno będzie dobrze wspominać. Mateusz Sawrymowicz był 19. w eliminacjach 400 m st. dowolnym i odpadł. Również narzekał na zbyt wysoką temperaturę wody . Agata Korc też nie lubi ciepłej , zakończyła starty na 50 m motylkiem w półfinale, to i tak lepiej od rekordzistki Polski Aleksandry Urbańczyk, której wysiłek wystarczył na 29. miejsce. Sławomir Kuczko i Sławomir Wolniak zajęli 45. i 34. miejsce na 100 m st. klasycznym. Kuczko to mistrz Europy z Budapesztu, ale na dystansie dwukrotnie dłuższym. Padł pierwszy rekord świata. Postarały się o to Holenderki w sztafecie 4x100 m stylem dowolnym (3.33,62). Płynęły w składzie Inge Dekker, Ranomi Kromowidjojo, Femke Heemskerk i Marleen Veldhuis. Rekord Europy ustanowił w półfinale 50 m motylkiem Serb Milorad Cavic (23,25). Dziś Polki i Polacy pojawią się głównie w eliminacjach. MĘŻCZYŹNI. 400 m st. dow.: 1. J. Priłukow (Rosja) 3.45,10; 2. M. Rosolino (Włochy) 3.45,19; 3. N. Łobincew (Rosja) 3.46,75;... 5. P. Korzeniowski 3.48,17; 6. P. Stańczyk 3.48,33. 4x100 m st. dow.: 1. Szwecja 3.15,41; 2. Włochy 3.15,77; 3. Holandia 3.15,88. KOBIETY. 400 m st. zm.: 1. A. Filippi (Włochy) 4.36,68; 2. K. Hosszu (Węgry) 4.37,43; 3. J. Martynowa (Rosja) 4.37,86;... 5. K. Baranowska 4.40,93. 4x100 m st. dow.: 1. Holandia 3.33,62 – rekord świata; 2. Włochy 3.41,06; 3. Szwecja 3.41,28. masz pytanie, wyślij e-mail do autora k.rawa@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA