fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Majdan chce władzy

Jędrzej Bielecki
Brak porozumienia między prezydentem i opozycją może oznaczać scenariusz konfrontacji
Korespondencja ?z Kijowa
Pierwszy raz od wybuchu protestów prezydent Wiktor Janukowycz poszedł w sobotę na poważne ustępstwa. Zaproponował liderowi jednej z partii opozycyjnych Batkiwszczyna Arsenijowi Jaceniukowi stanowisko premiera, a liderowi innego opozycyjnego ugrupowania Udaru Witalijowi Kliczce fotel wicepremiera. Odrzucili jednak ofertę. Ale i to dla manifestantów zebranych na Majdanie było za mało. Gdy Jaceniuk zapowiedział kontynuację rozmów z głową państwa, został wygwizdany.
– Nie chcemy zmiany ludzi na górze, ale całego skorumpowanego systemu władzy – mówi „Rz" Andrij Tarasenko, jeden z liderów Prawego Sektora, radykalnego ugrupowania, które zrodziło się w trakcie protestów.
Aby utrzymać kontrolę nad Majdanem, Jaceniuk i Kliczko stawiają trudne do spełnienia przez Janukowycza żądania: natychmiastowe wybory prezydenckie, uwolnienie Julii Tymoszenko, zmiany konstytucji i zwarcie układu stowarzyszeniowego z Unią. Może to kosztować prezydenta i jego otoczenie majątek, a być może nawet i wolność.
Na przełamanie kryzysu Janukowycz czasu ma już niewiele. Bunt podnosi się na całej Ukrainie. Protestujący zajęli już kilkanaście z 24 siedzib władz obwodów, nie tylko na zachodzie kraju.
W Zaporożu przy granicy z Rosją pięciotysięczny tłum starał się wedrzeć do siedzib regionalnego rządu.
– Jeśli chcecie krwi, to weźcie mnie – mówił w dramatycznym apelu gubernator Aleksander Piekluszenko. Do nocy milicji udało się obronić budynek.
W Dniepropietrowsku, milionowym, w przeważającej mierze rosyjskojęzycznym mieście, budynek administracji obwodu atakowały w niedzielę wieczorem trzy tysiące demonstrantów. Broniło go zaledwie 200 „tytuszek" opłaconych przez rząd chuliganów.
Na zachodzie Ukrainy protestujący poszli jeszcze dalej. Władze regionalne w Iwano-Frankowsku i Tarnopolu przyjęły uchwałę o delegalizacji działalności komunistów i Partii Regionów, z której wywodzi się prezydent Janukowycz.
W Kijowie manifestanci zajęli szósty budynek rządowy – Dom Ukraiński, który ostatnio pełnił rolę koszar wojsk MSW.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA